MORUS
- historia jakich wiele, w której to człowiek zgotował psu piekło na
ziemi... Morus trafił do schroniska w listopadzie 2011 roku w wyniku
interwencji razem z innym psem. Był trzymany na łańcuchu, karmiony
sporadycznie. Miał wystające żebra, zapadnięte boki, był bardzo
zabiedzony.
Morus jest z nami już blisko 5 lat. Przez ten czas przybrał na wadze, doświadczył, czym jest kontakt z człowiekiem i spacery. Dał się poznać jako spokojny i potulny wąsacz. Podczas spacerów jed...
Zobacz więcej
Morus jest z nami już blisko 5 lat. Przez ten czas przybrał na wadze, doświadczył, czym jest kontakt z człowiekiem i spacery. Dał się poznać jako spokojny i potulny wąsacz. Podczas spacerów jed...
Zobacz więcej
Lubię to!Zobacz więcej reakcji
Skomentuj



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz