poniedziałek, 10 października 2016

MORUS - historia jakich wiele, w której to człowiek zgotował psu piekło na ziemi... Morus trafił do schroniska w listopadzie 2011 roku w wyniku interwencji razem z innym psem. Był trzymany na łańcuchu, karmiony sporadycznie. Miał wystające żebra, zapadnięte boki, był bardzo zabiedzony.
Morus jest z nami już blisko 5 lat. Przez ten czas przybrał na wadze, doświadczył, czym jest kontakt z człowiekiem i spacery. Dał się poznać jako spokojny i potulny wąsacz. Podczas spacerów jed...
Zobacz więcej
Lubię to!Zobacz więcej reakcji
Skomentuj

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz