piątek, 31 października 2014

204 osoby na wydarzeniu, gdyby każda z tych oso wpłaciła chociaż po 5 PLN, to mogłabym spłacić dług w lecznicy i kupić karmę dla Rajki i opłacić jej hotelik.
Raja musi być na delikatnej karmie (JOsera Sensiplus) w tej chwili korzysta z karmy innych psiaków.
Kochani 5 PLN = butelka coli, 2 piwa, paczka gum do żucia, 2 batoniki. Nawet nie zauważycie braku tej monety, a sunia będzie miała karmę, opłacony hotelik i spłacony dług w lecznicy.
Na zabiegi kastracji czekają 2 inne nasze psiaki i sunia na sterylizacje, Nie mamy za co...
Raja - młoda, wychudzona, przerażona do granic możliwości..
Serce pęka patrząc na dygoczące ze strachu wychudzone ciałko Była tak wystraszona, że nie była w stanie stanąć na łapki, głowa spuszczona, wzrok tępy, mówiący nie patrz na mnie 
Ale serce nie sługa, jedno spojrzenie w te smutne oczka i wiedziałam, że jest już moja!

Raja ma ok. 2-3 lat, w tej chwili przebywa w klinice na obserwacji.

Nie mamy co z nią zrobić, szukamy Domu Tymczasowego na terenie Warszawy i bliskich okolic.
Raja nie potrafi chodzić na smyczy, szukamy osoby z wielkim sercem i dużym pokładem cierpliwości.

Dla takiej suni DT to wybawienie, to szansa na szybką socjalizację i normalne życie.

Bardzo, bardzo prosimy o wsparcie finansowe na diagnostykę, szczepienia i sterylizację.

te. 504-777-516

Fundacja MIKROPSY
ul.Bluszczańska 76/177
00-712 Warszawa

Nr konta : 7210 9010 4300 0000 0120 2688 85
Bank BZWBK

dla przelewów zagranicznych
Bank Zachodni WBK S.A. WBKPPLPP7210 9010 4300 0000 0120 2688 85
SWIFT: WBKPPLPP

PayPal fundacja@mikropsy.org

KONIECZNIE Z DOPISKIEM: RAJA

Wpłaty i wydatki:
13/10/2014 Maria B 25,00
13/10/2014 Wioletta J 50,00
13/10/2014 Karolina J 100,00
16/10/2014 Małgorzata K 50,00
17/10/2014 Michał K 200,00
20/10/2014 Katarzyna Ł 50,00
22/10/2014 Agnieszka Sz 30,00
22/10/2014 Anna B 20,00
22/10/2014 Malwina W 25,00
22/10/2014 Magdalena O 20,00
23/10/2014 Kamila P 5,00
23/10/2014 Joanna B 30,00
23/10/2014 Dominika K 7,75
23/10/2014 Katarzyna D 30,00
23/10/2014 Małgorzata K 30,00
24/10/2014 Grażyna W 200,00
24/10/2014 Anna K 15,00
24/10/2014 Redline -650,00
24/10/2014 Redline -116,00
27/10/2014 Karma -110,00
Kończymy 31-10- 2014, godz. 22,00

Prosimo o dodawanie fantów, udostępnianie, zapraszanie znajomych; czynny udział :-)

link do wydarzenia
https://www.facebook.com/events/296987277168022/296989863834430/?notif_t=like

UWAGA!!

Na wplaty czekamy 7 dni od dnia zakończenia bazarku, jeżeli nie możesz zaplacić w terminie, poinformuj nas o tym :-)

Fanty będą sukcesywnie dodawane na wydarzenie, jeżeli chcesz coś podarować, napisz do nas lub wstaw zdjęcie z opisem na bezpośrednio na wydarzenie.

Koszty wysyłki będą ustalane indywidualnie oraz po czyjej będą stronie, możliwa wysyłka za granicę - kupujący pokrywa koszty wysyłki.

Wydarzenie, które ma na celu zebrać fundusze na leczenie, diagnozowanie oraz utrzymanie Nelsona

Fundacja MIKROPSY
ul.Bluszczańska 76/177
00-712 Warszawa

Nr konta : 7210 9010 4300 0000 0120 2688 85

(koniecznie z dopiskiem - RAJA)

dla przelewów zagranicznych
Bank Zachodni WBK S.A. WBKPPLPP7210 9010 4300 0000 0120 2688 85
SWIFT: WBKPPLPP

Fanty będą sukcesywnie dodawane na wydarzenie, jeżeli chcesz coś podarować, napisz do nas lub wstaw zdjęcie z opisem na bezpośrednio na wydarzenie.

Koszty wysyłki będą ustalane indywidualnie oraz po czyjej będą stronie, możliwa wysyłka za granicę - kupujący pokrywa koszty wysyłki.
POSTY
Trzeci dzień w domu tymczasowym - już sielanka kwitnie. To duży plus a konto chętnych do adopcji Ogonka (vel Oggi, nie chce mi się na nią mówić tak długim imieniem ;)) Naprawdę bezproblemowy kot. Udostępniajcie, proszę: https://www.facebook.com/media/set/…
Ogoniasta się nie daje. Apetyt dopisuje, a wielka miłość do rosołków pozwala czasami odpuścić kroplówkę. Nawet nie straciła na wadze ostatnio, nastrój też niezły. Dziś podano jej pierwszą dawkę erytropoetyny. W kolejnych dniach następne, a za tydzień będą ponowne badania krwi.
News miesiąca: dzisiaj wetka na Mieszka zajrzała ogoniastej w zęby i oznajmiła, że kotka ma jej zdaniem przynajmniej 8 lat... Nie pamietam już który to wet na początku leczenia orzekał o wieku, ale "nieco" się pomylił. Potem już nikt się nie zastanawiał w jakim ona jest wieku i wszędzie wpisywano 2 lata. To nam się dziewczyna postarzała...
Kochani, gdybyście mieli jakiś grosik na zbyciu, to podratujcie finansowo. Ostatnio oprócz typowych kosztów doszedł jeszcze koszt erytropoetyny i w kolejnych badaniach krwi powinniśmy, oprócz tego co zwykle, zrobić cały jonogram.
Oto faktura na kwotę 123zł - za erytropoetynę wraz z kosztami: kroplówki i wizyty. Jej opłacenie było możliwe dzięki Waszym wpłatom na konto Fundacji Kłębek oraz pieniążkom przelanym z bazarku. Dziękuję.
I nieśmiało proszę o więcej... Spodziewamy się wkrótce faktury z lecznicy pod wieżami za leczenie trwające ostatnich kilka miesięcy. Trochę pieniążków już mamy, ale to niestety nie pokryje całości.
Z braku czasu - tak krótko tylko przekażę najświeższe info o Ogonku. Niestety od poniedziałku mamy gwałtowne pogorszenie stanu ogonkowych nerek. W niedzielę-poniedziałek zaczęła się odwadniać, chcociaż już od połowy lipca nie odwadniała się. Zwiększyliśmy zatem częstotliwość kroplówek. W czwartek byliśmy na cyklicznych, co dwutygodniowych badaniach krwi i okazało się niestety, że jest kiepsko. Pomimo częstszych kroplówek mocznik skoczył do 205, a crea do 5,7. W morfologii dalsze spadki kwestii czerwonokrwinkowych i chociaż spodziewaliśmy się tego, to przez ostatnie 2 tygodnie parametry pogorszyły się znacząco. Królewna ma ciągle jeszcze apetyt (chociaż dzisiaj już troszkę gorszy). Konieczne jest intensywne nawadnianie w tym momencie. Konieczne jest ponowne podanie erytropoetyny - tego akurat spodziewaliśmy się.
Nikt nie wie czy ten kryzys jest do przejścia czy też nie... Działamy, wspomagamy dziewczynę jak się da, no i miłości nie żałujemy
Niestety, nie ma poprawy w Ogonkowej biochemii. Przeciwnie - jest gorzej (mocznik 240, crea 6), nawet pomimo częstszych kroplówek Naradzałam się w 2 zaufanych gabinetach odnośnie dalszego postępowania. Podsumowując wnioski - dopóki ona ma apetyt, jej organizm radzi sobie jakoś z mocznicą, a komfort życia nie jest najgorszy, dopóty będę ją wspomagać. Żaden z wetów nie doradza/zaleca przerwania terapii, oboje zgodnie chcą powalczyć i wciąż widzą szansę na jakąś stabilizację progresji choroby. Konieczne będzie w tym momencie zintensyfikowanie płynoterapii, ale w tej kwestii ustaliłam kompromis tak by nie zamęczyć biedaczki. Była propozycja kroplówek podskórnych codziennych lub nawet dożylnych, ja się jednak na to nie zgadzam i zamiast tego ustaliliśmy kroplówkę podskórną co drugi dzień, ale objętość płynu będzie większa.
W morfologii jest z kolei znaczna poprawa świadcząca o tym, że erytropoetyna znowu ładnie zadziałała.
Trwamy dalej...
Niestety, nie ma poprawy w Ogonkowej biochemii. Przeciwnie - jest gorzej (mocznik 240, crea 6), nawet pomimo częstszych kroplówek Naradzałam się w 2 zaufanych gabinetach odnośnie dalszego postępowania. Podsumowując wnioski - dopóki ona ma apetyt, jej organizm radzi sobie jakoś z mocznicą, a komfort życia nie jest najgorszy, dopóty będę ją wspomagać. Żaden z wetów nie doradza/zaleca przerwania terapii, oboje zgodnie chcą powalczyć i wciąż widzą szansę na jakąś stabilizację progresji choroby. Konieczne będzie w tym momencie zintensyfikowanie płynoterapii, ale w tej kwestii ustaliłam kompromis tak by nie zamęczyć biedaczki. Była propozycja kroplówek podskórnych codziennych lub nawet dożylnych, ja się jednak na to nie zgadzam i zamiast tego ustaliliśmy kroplówkę podskórną co drugi dzień, ale objętość płynu będzie większa.
W morfologii jest z kolei znaczna poprawa świadcząca o tym, że erytropoetyna znowu ładnie zadziałała.
Trwamy dalej...
U Ogonka bez zmian w samopoczuciu. Czyli pomimo złych wyników, trzyma się jakoś - ma apetyt, jest ruchliwa, zainteresowana otoczeniem, rozmiziana. Problemem jest to, że nadal odwadnia się i kroplówka podskórna co drugi dzień jest teraz absolutnie konieczna. Na szczęście znosi to nie najgorzej - głównie dzięki panu doktorowi, który ma świetne podejście. Nie męczymy jej, nie walczymy z nią podczas kroplówek, wszystko (miejsce podania, ilość płynu w dane miejsce) jest dostosowane do reakcji Ogoniastej, odbywa się sprawnie i trwa stosunkowo krótko. Do lecznicy mamy 5 min drogi, więc jest możliwość pójść na pieszo, a takie spacery Ogoniasta bardzo lubi - może sobie z transportera pooglądać swój znajomy Górczyn.
Wieści od Ogoniastej w telegraficznym skrócie:
"Trzymam się, trzymam STOP 
Chcę łososia, a nie jakieś nerkowe badziewie STOP
Kroplówki są okropne, ale obcinanie pazurów gorsze STOP 
Na szczęście codziennie mnie miziają ile trzeba STOP
Idźcie na bazarek, bo potrzebuję forsy (na łososia oczywiście) STOP"
Kochani, dzięki Waszym licytacjom na bazarku oraz wpłatom bezpośrednio na konto Fundacji Kłębek, udało się zapłacić fakturę na kwotę 551zł. To był łączny koszt leczenia realizowanego od 10 lipca w lecznicy pod wieżami.
Bardzo dziekujęmy z Ogoniastą
... i niesmiało zaczepiamy łapką prosząc o więcej...
Ogonek
Takie imię nadali jej karmiciele z powodu częściowego porażenia ogonka będącego skutkiem urazu. Kotka jest bardzo niska i drobna chociaż ma już 2 lata. Wychudzona ze sterczącymi kośćmi, matową, tłustą sierścią. Z miejsca bytowania zabraliśmy ją na sterylizację i oględziny łapki, która była spuchnięta. W czasie zabiegu okazało się, że na jajniku kotki był ogromny guz, zatem zabieg okazał się ratującym życie. Kotka dochodziła do siebie w domu tymczasowym. Opiekunowie zaniepokoili się jej nadmiernym pragnieniem i oddawaniem ogromnych ilości moczu. Po wykonaniu badań diagnostycznych okazało się, że kotka niestety cierpi na niewydolność nerek. W chwili obecnej wymaga kosztownej opieki weterynaryjnej oraz specjalistycznej karmy. Pomimo choroby, koteczka może pożyć nawet kilka lat - bardzo chcielibyśmy dać jej szansę...

Kotka najbardziej potrzebuje domu, choćby na zasadach dożywotniego tymczasu. Ogonek jest niezwykle ufna i zakochana w ludziach. Za oczywistą oczywistość przyjmuje mizianki i baranki z każdym człowiekiem, który stanie jej na drodze. Jeśli znajdzie się ktoś, kto zechce ją przygarnąć i pokochać odwdzięczy się wielką kocią miłością pełną czułości.

W chwili obecnej pilnie szukamy domu, choćby na zasadach tymczasu!!!
Potrzebujemy naprawdę niewiele:
-miejsca w domu na terenie Poznania - niewielkiej przestrzeni dla drobnej, niezbyt ruchliwej koteczki
-trochę miejsca w sercu i wrażliwości
-podawania karmy i pilnowania ilości przyjmowanych płynów
-podawania leków
-sprzątnięcia kuwety
-możliwości stałego kontaku tel. i odwiedzin
Całą resztą (utrzymaniem, wizytami u weta, dostarczeniem karmy i leków) zajmę się sama.
Tylko tyle oznacza dla nas "aż tyle"... Oznacza szansę na normalne życie dla Ogonka.

Potrzebne jest też wsparcie finansowe na leczenie i karmę nerkową.
Każdemu, kto zechciałby wspomóc wpłatą (choćby 5zł), podajemy dane do przelewu:

Fundacja Pomocy Zwierzętom "Kłębek"
57 1240 1747 1111 0010 5004 6888
z dopiskiem: "darowizna dla Ogonka"

środa, 29 października 2014

niedziela, 26 października 2014

Rozpoczynamy kampanię na rzecz adopcji starszych kotów!

Obalamy mity, stawiamy na empatię!

Okaż serce – adoptuj seniora!

 
Dzieciństwo i młodość nie trwa wiecznie, kociakiem nie jest się cały czas. Wiedzą o tym dobrze koty, które po osiągnięciu swojej kociej pełnoletniości, bardzo ucierpiały w  dorosłym życiu. Niektóre z nich znudziły się swoim dotychczasowym opiekunom, bo nie były już puchatymi, zabawnymi maluchami o rozbrajającym spojrzeniu, inne straciły ukochaną panią czy pana i zostały wyrzucone przez spadkobierców na bruk. Na stare lata, gdy częściej coś boli, i bywa, że zęby już nie te, zamiast leżeć dostojnie w ciepłym miejscu i tworzyć domową atmosferę, muszą tułać się po ulicach, parkingach, schroniskach… Dla kociej starszyzny nie ma domów opieki, ich los zależy tylko od nas. W schroniskach szybko zgasną, zaś na ulicy już sobie nie poradzą.
Bądźmy szlachetni i pomyślmy o starszych zwierzętach. Mówi się, że miarą człowieczeństwa jest stosunek do zwierząt. A może miarą naszej wrażliwości i przyzwoitości jest stosunek do zwierząt starszych?
Ludzie często boją się adoptować kilkuletnie koty, ponieważ mają na ich temat mylne przekonania. Pamiętajcie, że:
- Małego kotka nie można sobie wychować. Jego indywidualny charakter takim już pozostanie.
- Nawyki starszego kota dotyczące np. chodzenie po blatach itp. można skorygować, jeśli poświeci się temu kilka chwil. Koty są pojętne i szybko zorientują się, jakie zasady panują w nowym domu. Bez problemu znajdą też kuwetę i miejsce do spania.
- Kot raz oswojony nie zrobi się dziki. Musi po prostu odzyskać zaufanie do ludzi. Dajmy mu trochę czasu, ciepła i uczucia, a nim się obejrzymy, będzie nam mruczał na kolanach.
- Dorosły kot przyzwyczai się do nowych domowników, takich jak np. pies. Kiedy poczuje, że jest bezpieczny, zaakceptuje go.
- Zdrowy szczęśliwy kot będzie wesoły i skory do zabawy także w drugiej dekadzie życia, choć oczywiście więcej czasu będzie wypoczywał i spał.
- Dorosły lub starszy kot, niewymagający tyle uwagi co kociak,  jest idealnym zwierzakiem dla młodych, zapracowanych ludzi, których przez większość dnia nie ma w domu.
- Wśród bardzo wielu dorosłych/starszych kotów, które czekają na dom, jest na pewno taki, który będzie Waszym wymarzonym! A jeśli uratujecie go i podarujecie mu lepszy los, pokocha Was na 100 procent!
Clipboard babcia1
Pamiętajmy też, że nasz strach przed adoptowaniem starszego kota jest i tak mniejszy od tego, który odczuwa biedne zwierzę, gdy samotnie i anonimowo spędza ostatnie chwile w schronisku.
Dorosły kot to przecież dojrzała miłość. To on najdotkliwiej odczuwa nagłą stratę domu, to jego świat zmienia się często tak drastycznie… Odzyskane uczucie traktuje więc z szacunkiem.
Dajmy dojrzałym i starszym kotom trochę szczęścia, wypełnijmy ich ostatnie lata choć odrobiną miłości. Przygarniajmy je
i pozwólmy im pokochać siebie, nim odejdą – przecież wszyscy na stare lata chcielibyśmy czuć się kochani!
Zachęcamy z całego serca do adopcji naszych dorosłych i starszych podopiecznych. Wszystkie zwierzęta zostały znalezione. Przebywają w miejscach tymczasowych lub lecznicach i nie mogą się doczekać prawdziwych domów. 
Migdał – zabawowy 13stolatatek
miken 004_wynik
Zajrzycie do zakładki KOTY DO ADOPCJI – tak wiele mruczków czeka na ludzkiego przyjaciela!
Jeśli nie możecie sami przygarnąć kota, pomóżcie  w inny sposób – prosimy propagujcie naszą akcję przesyłając to ogłoszenie dalej do znajomych  lub wpłaćcie  datki na utrzymanie naszych seniorów do czasu adopcji.
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt – Viva!
42 2030 0045 1110 0000 0255 4620 bank BGŻ
lub za pośrednictwem paypala: dtumagdy@gmail.comtytułem: darowizna na cele statutowe
tytułem: darowizna na cele statutowe Koci Seniorzy (lub imię konkretnego kota, któremu chcecie pomóc)
DZIĘKUJEMY W IMIENIU WSZYSTKICH NASZYCH KOTÓW!
więcej info: Magda – 693 398 106 lub Tomek – 604 122 679 ; dtumagdy@gmail.com
(Wszystkie koty widoczne na powyższych zdjęciach, to zwierzaki starsze – szczęściarzem jest rudy Hoshinek przygarnięty  przez naszego znajomego.  Przybłąkał się i został, est przesłodki;)

Piękniś – cudny kocurek do pilnej adopcji ( fiv +)!!!

Piękniś – skąd takie imię, nie musimy chyba wyjaśniać … Piękniś to kot chętnie korzystający z ludzkich 
kolan jako miejscówki do poleżenia, lubiący głaskanie, dający się nosić na rękach, ale też dość 
energiczny i ciekawski kot, potrzebujący dużo przestrzeni. Pewnie tak piękny i miły kot już dawno 
znalazłby nowy dom, gdyby nie pewna przypadłość, która dla niego samego i dla potencjalnego 
opiekuna zapewne nie byłaby problemem – Piękniś jest nosicielem wirusa Fiv (nosicielem, czyli 
klinicznie jest zdrowy; uaktywnienie się wirusa Fiv powoduje obniżenie odporności kota; Fiv to tylko 
koci wirus).
 9U0B1262
Piękniś jest jednym z kotów z domu p. Krysi, a dom ten za chwilę przestanie istnieć, jako miejsce, gdzie koty mają schronienie i opiekę.
teraz wygląda tak:
IMG_5926
IMG_5533-001

kontakt w sprawie adopcji: 693 398 106, 731 969 666, 799 101 125; dtumagdy@gmail.com lub via FB
bieżące info i zdjęcia kotów p. Krysi na  wydarzeniu na FB:https://www.facebook.com/events/1533095760256403/
a to zdjęcia z 2012r
Filed under Co tam słychaćKoty do adopcjiPomóż 

Justyna – super dziewczyna do adopcji !

Szukamy domu (najlepszego z możliwych) dla cudownej kotki Justyny, która przebywa w domu tymczasowym. Należy do kotów NIEWYCHODZĄCYCH  lubiących posiedzieć na bezpiecznym osiatkowanym oknie lub balkonie.
1012865_245277445659504_8842881348532570707_n-001
Jest to niezwykła młoda kocia dziewczyna, która zdobywa wszystkie ludzkie serca w ułamku sekundy, jest czysta, korzysta z kuwety i drapaka, bardzo towarzyska i ogólnie mówiąc PRZEUROCZA :)))
1620774_242101049310477_543107645_n
Poza tym Dżasta jest ogólnie zdrowa, testy fiv/felv ma ujemne i jest wysterylizowana. Kotka nie przepada za towarzystwem innych kotów – najbardziej lubi kontakty i zabawy z ludźmi, więc raczej szuka domu jako kocia jedynaczka.
ostatnia profesjonalna sesja Justy by Julia ;)
20140118-DSC_3774
20140118-DSC_3780_wynik
20140118-DSC_3812
20140118-DSC_3717
kontakt: Magda – 693 398 106 lub Tomek – 604 122 679; dtumagdy@gmail.com – prosimy o wcześniejsze zapoznanie się z naszymi warunkami adopcyjnymi: http://kotyumagdy.wordpress.com/warunki/
historia Dżasty ————-
12.01.14: Justyna wróciła z adopcji – niestety u mamy Zosi rozwinęła się silna alergia i kicia musiała do nas wrócić…;////
IMG_3636
26.11.13 – dziś Justynka zamieszkała w nowym domu u 5cio letniej Zosi i jej rodziców :) Oby dobrze się im razem żyło! :)
17.09.13: kotka jest już zaszczepiona i przetestowana – felv/fiv (-). po podgoleniu brzuszka okazało się też, że  przeszła sterylkę. także szukamy domu, bo starsza p. Ela nie może kici długo u siebie trzymać….
bura witolinska 007_wynik
bura witolinska 008_wynik
bura witolinska 035_wynik
tę kotkę 6.09.13 przygarnęła tymczasowo p. Ela – 90letnia cudowna karmicielka z Grochowa. nie wzięła kici dla siebie, wie że to nierozsądne w jej wieku, musiała ją ratować, bo ta domowa kotka pojawiła się w piwnicy jej bloku nagle, bardzo płakała, garnęła się do ludzi (w okolicy oczywiście brak ogłoszeń, że komuś zginęła…:(
bura witolinska 006_wynik
nie ma wyjścia i bierzemy kicie pod swoje skrzydła, choć od p. Eli na razie nie mamy gdzie jej zabrać. w najbliższych dniach kicia będzie zaszczepiona i przetestowana, na nasze oko ma rok z kawałkiem, jest duża, długonoga, ma cudowny charakter – jest przymilna, raczej wyluzowana, no i te oczy… – przecudne, miodowe, ogromne….
powoli rozglądamy się za nowym domem ♥
bura witolinska 022_wynik
a na razie prosimy o Waszą pomoc, finansową i w szukaniu nowego domu! dzięki ♥
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt – Viva!
ul. Kawęczyńska 16 lok. 42 a, 03-772 Warszawa
42 2030 0045 1110 0000 0255 4620 bank BGŻ

lub za pośrednictwem paypala: dtumagdy@gmail.comtytułem: darowizna na cele statutowe
bura witolinska 028_wynik