U Ogonka bez zmian w samopoczuciu. Czyli pomimo złych wyników, trzyma się jakoś - ma apetyt, jest ruchliwa, zainteresowana otoczeniem, rozmiziana. Problemem jest to, że nadal odwadnia się i kroplówka podskórna co drugi dzień jest teraz absolutnie konieczna. Na szczęście znosi to nie najgorzej - głównie dzięki panu doktorowi, który ma świetne podejście. Nie męczymy jej, nie walczymy z nią podczas kroplówek, wszystko (miejsce podania, ilość płynu w dane miejsce) jest dostosowane do reakcji Ogoniastej, odbywa się sprawnie i trwa stosunkowo krótko. Do lecznicy mamy 5 min drogi, więc jest możliwość pójść na pieszo, a takie spacery Ogoniasta bardzo lubi - może sobie z transportera pooglądać swój znajomy Górczyn.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz