piątek, 15 maja 2015

Mój pierwszy kot. Poradnik dla świeżo zakoconych (odc. 4)
Ewa Piórko, 
www.kotowtrojgaprzypadki.plfot. Agnes Michałek, agnesphoto.digartfolio.pl
Wielu weterynarzy uważa, że sucha karma powinna być podstawą kociej diety. Są zdania, że jeśli karma jest wysokiej jakości, kot może obyć się bez dodatkowych mokrych przysmaków. Niestety nie wszystkie koty podzielają opinię swoich doktorów. Domagają się pasztetu, saszetki, rybki, surowego mięsa albo mleka. Dawać, czy nie dawać – oto jest pytanie.
kanapki
Większość znajomych opiekunów kotów, których przepytałam na potrzeby tego tekstu, nie poprzestaje na suchej karmie, chociaż faktycznie traktują ją jako podstawę kociego jadłospisu. Moje koty również nie wyobrażają sobie dnia bez dwóch posiłków, na które, oprócz suchych granulek, dostają odrobinę mokrej karmy. Jak zatem mądrze dawkować mokrą karmę, by kot był zadowolony, jednak nie przekarmiony? I co jeszcze ważniejsze, jakich produktów koty nie powinny dostawać lub mogą je jeść, ale w niewielkich ilościach?
Mokra karma – skład
Puszki, saszetki, tacki , kartoniki, pasztet, kawałki w sosie, kawałki w galaretce, rybne filety, a dodatkowo symfonia smaków. Tu nie ma monotonii suchych krokietów. Koty oczywiście bardzo tę różnorodność doceniają. Dla opiekuna jednak najważniejszy jest, podobnie jak w przypadku suchej karmy, skład mokrego pożywienia. Na liście składników należy szukać mięsa i sprawdzić jego procentową zawartość. Jak już ustaliliśmy w pierwszej części poradnika o żywieniu, koty to mięsożercy. Potrzebują mięsnej diety, by ich organizmy prawidłowo funkcjonowały. Zatem, im więcej mięsa w mokrej karmie, tym lepiej.
W sklepach znajdziesz mokre karmy, które mają w składzie nawet ok. 80% zawartość mięsa. To bardzo dobre produkty z wyższej cenowej półki. Są również karmy składające się z rybnych filetów. W niektórych znajdziesz nawet całe krewetki. Wszystkie znane mi koty gotowe są dać się pokroić za te rybne specjały. Nic dziwnego, bo są to karmy wysokiej jakości, o czym świadczy ich cena.
Niestety koty przepadają również za mało wartościowymi mokrymi przysmakami, zawierającymi śladowe ilości mięsa. Rozpoznasz je bez trudu, czytając etykietę. Jest w nich jakieś 4% mięsa lub niewiele więcej. Niech nie zmyli Cię określenie „mięsne kawałki w sosie”, widoczne na opakowaniu. Karmy te nie zawierają kawałków mięsa. Ich zawartość została zmielona i uformowana w kęsy, które z mięsem mają niewiele wspólnego. Podając taką karmę zwierzęciu musisz mieć świadomość, że nie dostarczasz mu potrzebnych składników odżywczych, a jedynie wypełniacze.
mokra karma
Mokra karma – podział

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz