poniedziałek, 13 lipca 2015


ałem .Byłem bardzo spragniony i głodny.Przyjechali ludzie z takiego miejsca gdzie jest mnóstwo psów.Miałem co jeść i pić ,ale przez 11 lat byłem za kratami.Moja wolontariuszka bardzo się o mnie martwiła i robiła wszystko żeby znależć dla mnie ciepły, bezpieczny .kąt i człowieka,który mnie przygarnie i pokocha.W zeszłym roku w kwietniu przywiozła mnie do hoteliku ,do Pani Ewy.Nie chciałem jeść ,znowu bardzo się bałem.Widziałem jak moja wolontariuszka odjeżdżała.Dlaczego mnie tu zostawiła.Po miesiącu poczułem się już jakoś lepiej.Pani Ewa mnie miziała i czule do mnie mówiła.Obie z moją wolontariuszką mówiły żebym się nie martwił.Wkrótce na pewno ktoś mnie zabierze do swojego domu.Czekałem,czekałem ,ale nikt po mnie się nie pojawił.Dużo ludzi tu przyjeżdżało.i zabierało inne psiaki do domu.Dlaczego nikt nie chce mnie ?Przyjechali raz po mnie i chcieli bardzo mi pomóc,ale zobaczyli młodziutkiego Batona i w nim się zakochali Emotikon frown.No cóż ja jestem już starym ,nikomu nie potrzebnym psem.Chciałbym CIę prosić o szanse i lepsze życie,niż to ,które miałem do tej pory.Chciałbym Cię prosić o dom,w którym ktoś będzie mnie kochał.Dom,w którym nie będzie przemocy,w którym odpocznę od hałasu ,zimna i samotności.Dom,w którym będę mógł godnie się zestarzeć u Twojego boku.Z dumą ,że jestem Twój .Co mogę ofiarować Ci w zamian .Wszystko co mam.Będziesz dla mnie całym moim światem.Będę Cię kochał na dobre i na złe.Tylko daj mi szanse.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz