piątek, 6 listopada 2015


Kilka dni temu jeden z pracowników znalazł go za budynkiem kociarni. Maluch był skulony w kącie, przerażony, zziębnięty. Ktoś najprostszą drogą pozbył się problemu, jak tchórz przerzucił psa przez płot pod osłoną nocy. Można by powiedzieć "dobrze, że stało się to w ten sposób, że nie został przywiązany do drzewa w lesie". Chcielibyśmy jednak przypomnieć, że obowiązkiem każdego opiekuna psa jest aktywne szukanie mu nowego domu w przypadku, gdy tej opieki sprawować nie może. My również pomagamy w tym udostępniając ogłoszenia grzecznościowe.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz