sobota, 5 marca 2016

Znalezlismy malego czarnego pieska, biegl od schroniska Wysoki Kamien az do Zakretu Smierci, wygladal jakby biegl za jakims tropem, a na ulicy przy zakrecie smierci prawie by zginal wbiegajac pod nadjezdzajace auto:( Zaopiekowalismy sie nim do czasu przyjazdu transportu do schroniska Schronisko Przylasek- niestety nie mogl z nami zostac bo raz ze nie jestesmy z okolic (a jesliby ktos go szuka mialby do nas kawal drogi) a dwa ze mamy juz maly zwierzyniec w domu wliczajac w to koty... Jest bardzo przyjazny, mozliwe, ze komus uciekl bo mial obroze ale nikt nie szedl za nami, dosc dlugo czekalismy jeszcze na dole ale nikt sie nie zjawil po niego - od innych turystow dowiedzialam sie ze juz przy schronisku byl sam. Nie chce nawet myslec o tym ze ktos mogl go wyrzucic;( Moze znacie kogos komu uciek ten pieszczoch i go szuka? To jest fantastyczny łaknący bliskosci czlowieka psiak.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz