niedziela, 2 listopada 2014

A jej siostra wciaz na wolnosci. Nie wiem nawet czy miala dzieci. Widuje ja czasem na polach na koncu miasta. Do pana ktory kazdego dnia na nie czeka przychodzi bardzo wczesnie rano, złapie jakiegos gnata i oddala sie natychmiast. Jest w b. złym stanie. Chuda, wystraszona, biedna. Jakim cudem ona w ogole zyje, trudno zgadnac. Moze poluje? Pozostałe dwie suki tez zyja. jedna z nich, ta ruda ma chyba nuzenca, albo uczulenie na pchły. Nie wiem jak je złapac. Ciagle cos a dla nich nie mozemy sie zgrac zeby jakos w koncu połapac. Mamy juz plan, ale ciezko bardzo zrealizowac, bo ludzi trzeba jak najwiecej. Jak jeden drugi moze, to inny nie ma jak przyjechac i tak czas płynie. Ciezko bardzo im pomoc. Dobrze ze chociaz wode maja i człowiek rzuca im kosci, przełyki, korpusy. Jednak co to za zycie?
Walunia sciskam cie mocno i Twoja opiekunke Grete bardzo mocno
Greta, SOS HUSKY, bardzo dziekuje.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz