sobota, 1 sierpnia 2015

To ostatnio ulubione miejsce na klatkach, gdzie chowa się przed ludzkimi głowami i odpoczywa Zuzia. Żaden Podopieczny jej wtedy nie marudzi pod nosem bezpośrednio (choć dochodzą odgłosy i gmatwanina ale co zrobić..), ludzie nie rzucają się by pogłaskać bo niewygodnie i niewidzialnie. Ba! Nawet aparat tam ciężko wcisnąć więc paparazzi też muszą się nagimnastykować Emotikon wink
Zuzka kochana ciągle czeka na swój domek! Może udało by się z innym kotem, lecz takim, który nie wchodził by jej w drogę, nie zaczepiał, nie prowokował. Choć Zuza to 100% jedynaczki, zanim pojawiła się w katowickim schronisku miała przecież towarzyszkę Malutką w jednym domku. Więc może nie jest tak źle?? Tylko gdzie ten domek? Emotikon frown

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz