piątek, 11 września 2015

Alan idealnie chodzi na smyczy! Nie wyprzedza człowieka nawet o łapę. Kiedy idzie się w parze, co chwile spogląda w górę i cyzeluje sobie swoją drogę, by iść dokładnie po środeczku między ludźmi. Widać po nim, że bardzo przeżywa te spacery i jakby sam jeszcze nie mógł uwierzyć w to, co się dzieje.
Jest bardzo spokojny i grzeczny. Bardzo podobało mu się czesanie.
W schronisku bez problemu dogaduje się ze wszystkimi suczkami. Przez bardzo długi czas mieszkał również z nieco mniejszym kolegą Rubinem i też było ok.
Jak się z czasem okazało, to całe ujadanie jest podszyte wyłącznie strachem - Alan, zanim trafił do schroniska, musiał byc bity. Unika ręki i niestety jeszcze nadal wzdryga się przy każdym dotknięciu. Schronisko jest koszmarnym miejscem, ale niestety trudno w przypadku Alana, nie zauważyć, że to chyba najlepsze miejsce, w którym był do tej pory.
Szukamy dla Alana najlepszego domu, który doceni tego wyjątkowego psa i nigdy nie wykorzysta jego zaufania do człowieka, którego Alan pomału znowu się uczy.
Kontakt w sprawie adopcji/pomocy:
wolontariuszka Magda 501 504 699
wolontariuszka Kasia 789 003 003

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz