poniedziałek, 14 września 2015

Kolejny atak padaczki… Tym razem tuż przed wolontariatem. Nasza wolontariuszka zastała Bąbla w boksie z nieobecnym wzrokiem i zupełnym brakiem reakcji na człowieka. Zwykle chętny do spacerów Bąbel, tym razem nawet nie ruszył się ze swego legowiska, mimo zachęcania przez opiekunkę.
Co mamy zrobić, żeby ktoś przygarnął Bąbla i pokochał go takiego, jakim jest? On najbardziej ze wszystkich naszych psiaków potrzebuje domku. Pobyt w schronisku jest dla niego zagrożeniem życia. Nie jesteśmy w stanie dobrać Bąblowi odpowiedniej dawki leku. Tylko w domu, przy człowieku będzie to możliwe. Bąbel ma szanse na naprawdę długie i szczęśliwe życie. Jednak dopóki przebywa w schroniskowym boksie, szansa ta z dnia na dzień drastycznie maleje… Szukamy mu domu, choćby tymczasowego, który Fundacja wspomoże finansowo. Potrzebny jest tylko, albo aż człowiek, który zechce mu pomóc.
kontakt w sprawie Bąbla: 723 415 362

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz