wtorek, 23 lutego 2016

W takim stanie trafiła do nas 30 stycznia suczka, która dostała w schronisku imię BIMA. Jej sierść była w strasznym stanie. Większość stanowiły zbite kołtuny. Od razu została ona zgłoszona do nas przez pracowników jako pies pilnie wymagający strzyżenia. Już następnego dnia trafiła do naszych groomerów. Zadanie było o tyle trudne, że sunia wcześniej raczej nie miała zbytnio styczności ze szczotka, a tym bardziej z maszynką. Jej ostrzyżenie zajęło prawie 3 godziny, ale było warto Emotikon smile
Bima skończyła już kwarantannę i za kilka dni będzie gotowa do adopcji Emotikon smile

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz