1-01; godz 16,4o, przepraszam za jakość, ale najważniejsze widać. Ben chodzi, tzn teraz śpi, bo zmęczony. Jest po ponownej kroplówce, najedzony. I widzę, że psychicznie inny pies. Chyba wraca w nim wiara w to życie. W nas tutaj też i zaczynamy wierzyć, że będzie dobrze. Trudno uwierzyć w to wszystko. Energia tylu ludzi i tyle pozytywnego myślenia sprawiła, że możemy Nowy Rok witać z radością.





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz