środa, 28 stycznia 2015

Trudny czas dla mnie nastał, odeszła Celinka moja schorowana staruszka miałam poddać ją eutanazji ale odeszła sama, od kilku dni choruje mój ukochany kocur Kacperek do dzisiaj miałam nadzieję, ale są już wyniki wszystkich badań i chociaż nie są jednoznaczne to sugerują, że może to być fib. Kacper jest ze mną pięć lat i pięć miesięcy. Znalazłam go schorowanego na osiedlu w Wielki Wtorek przed Wielkanocą, był chory miał około pięciu miesięcy. To cudowny, bardzo inteligentny kociak potrafi rozmawiać mimiką, gestami, ruchami łapek, oczu kiedy z nim tak rozmawiasz zawsze zrozumiesz o co mu chodzi a teraz umiera i nic nie mogę z tym zrobić. Walczymy każdego dnia kroplówki, terapia lekami ,karma Gastrointestinal firmy Royalcanin. Śpimy razem Kacper ,Tosia i ja żeby mniej cierpiał bardzo mu na tym zależy wyraźnie to okazuje.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz