środa, 28 stycznia 2015

Odwiedziła mnie w wigilię Ania Brzozowska i przywiozła chyba 24 puszeczki mięsnej karmy i dwa worki suchej, dziękuję Ani bo już nieraz nam pomagała i wiem, że pomaga innym bezdomniakom a sama lekko nie ma. dwa lata wcześniej Ania też przywiozła puszeczki i tak jakoś sobie przypominam, że zawsze kiedy u mnie jest to ja robię porządki w wigilię sprzątałam po tych moich kotach 10 godzin właściwie to całe moje życie upływa na sprzątaniu po kotach zwykle każdego dnie zabiera to 4 godziny bo 2 rano i 2 wieczorem a czasami i dłużej. Dzisiaj musiałam 4 razy myć podłogi bo koty zwaliły na podłogę słoik z sokiem malinowym a potem to rozniosły podłogi nadal się lepią a i wszędzie jeszcze widać okruszki szkła takie właśnie są koty NIEZNOŚNE. Dziękują Ani w imieniu kotów idę dzisiaj do portu bo wczoraj nie dałam rady więc zabiorę im prezenty od Ani. Pozdrawiam. Ewa

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz