Każdego dnia Mirosława Tomczak pokonuje 5 km, aby dokarmić osiedlowe koty. Zajmuje jej to 1,5 godziny, a pod swoją opieką ma 90 czworonogów. - Nieważne czy pada, czy jest zimno - opowiada pani Mirka. - Iść trzeba, bo przecież zwierzęta czekają na jedzenie. Na karmę wydaje miesięcznie 2,4 tys. zł. Wypada po 30 zł na kota. Od kilku już lat działa w grupie Koty sos, którą pod swoją opieką ma Fundacja Viva! Pieniądze pozyskuje od darczyńców.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz