Dziękuję serdecznie Joli Bardzinskiej za pamięć, Jola znowu przysłała karmę dla kociaków 22 kg suchej karmy Smilla i około 20 puszeczek bardzo serdecznie dziękuję, zdjęcia wstawię może jutro. mam nadzieję, że jutro dołożę trochę rzeczy do bazarku, dzisiaj cały wieczór przesiedziałam z Kacprem i Kitkiem u weta. U Kacpra od kilki dni widać pogorszenie niestety ma fip, usg wykazało gromadzenie się płynów w jamie brzusznej na razie walczę dostał kroplówkę bo bardzo schudł pond 1 kg, dostaje też serię zastrzyków ale wiadomo, że umiera i wiem, że będę musiała podjąć decyzję o jego eutanazji sam nie odejdzie a za kilka dni będzie już bardzo cierpiał. Widziałam to już wielokrotnie. Fip to dziwna kocia choroba i wbrew powszechnemu przekonaniu nie jest zakaźna to mutacja wirusów, których nosicielami jest ponad połowa populacji kotów żyjących nawet w hodowlach. Bardziej powszechna niż zakaźna białaczka i tak jak ona nieuleczalna, widziałam jej różne postacie wysiękową i bez wysiękową jednak w każdym przypadku śmiertelna a teraz dopadła mojego ukochanego Kacpra. Kiedy skończył 5 lat ucieszyłam się bo to graniczny wiek dla kotów zagrożonych fip, myślałam, że to już poza nim. Martwiłam się bo często przez tych pięć lat miewał biegunki, wysoką temperaturę, zaburzenia w chodzeniu, które często widywałam u kotów z fip no i stało się zachorował na dobre widać wirusy, których był nosicielem zmutowały w taki sposób że doszło do zachorowania, przykre ale nic już tego nie zmieni. dziękuję wszystkim za pomoc na rzecz kociaków i pozdrawiam serdecznie. Ewa
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz