środa, 28 stycznia 2015

Wczorajsze fajerwerki wypłoszyły mi koty na osiedlu mało przyszło do jedzenia wiec zostawiłam jedzonko w miejscach karmienia. Jeden z kocurów śpi w budce na moim śmietniku, dobre miejsce osłonięte od deszcze, śniegu i wiatru śpi tam w dzień i w nocy bo wysoko po daszkiem nikt go nie sięgnie ma kilka dróg ucieczki a wczoraj właśnie wszyscy strzelali przy tym śmietniku dzisiaj już nie wyszedł do jedzenia z budki tylko koczował w krzakach po drugiej stronie ulicy. Psotka nie przyszła wcale do jedzenia pewnie wyjdzie w nocy koty zestresowane odchorują to niestety. Ewa

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz