poniedziałek, 20 kwietnia 2015

Koci katar nie jest nazwą jakiejś jednej choroby, to nazwa zakaźnych chorób dróg oddechowych, wywoływanych przez caliciwirusy i herpeswirusy. Choroby te występują również u kotów niewychodzących z domu, możemy je "przynieść" na butach, rękach czy ubraniu. Na szczęście nie powodują one śmierci zwierzęcia, z wyjątkiem przypadków powikłanych np. zapaleniem płuc, ale są bardzo trudne do wyleczenia, przechodzą w postać chroniczną, a to z kolei ułatwia ich przenoszenie na inne koty. Wyciek z nosa, stale załzawione oczy powinny być podstawą do wizyty u lekarza - on jedynie może ocenić charakter infekcji i sposób leczenia. Chociaż pierwotnymi sprawcami są wspomniane już caliciwirusy i herpeswirusy, otwierają one wrota zakażeniom wtórnym, i najczęściej wirusowa infekcja staje się otwartymi wrotami dla wtórnych zakażeń bakteryjnych, dlatego nie wolno lekceważyć pierwszych objawów kociego kataru.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz