wtorek, 28 kwietnia 2015

Mój pierwszy kot. Poradnik dla świeżo zakoconych (odc. 4)
Ewa Piórko, 
www.kotowtrojgaprzypadki.plfot. Agnes Michałek, agnesphoto.digartfolio.pl
Wielu weterynarzy uważa, że sucha karma powinna być podstawą kociej diety. Są zdania, że jeśli karma jest wysokiej jakości, kot może obyć się bez dodatkowych mokrych przysmaków. Niestety nie wszystkie koty podzielają opinię swoich doktorów. Domagają się pasztetu, saszetki, rybki, surowego mięsa albo mleka. Dawać, czy nie dawać – oto jest pytanie.
kanapki
Większość znajomych opiekunów kotów, których przepytałam na potrzeby tego tekstu, nie poprzestaje na suchej karmie, chociaż faktycznie traktują ją jako podstawę kociego jadłospisu. Moje koty również nie wyobrażają sobie dnia bez dwóch posiłków, na które, oprócz suchych granulek, dostają odrobinę mokrej karmy. Jak zatem mądrze dawkować mokrą karmę, by kot był zadowolony, jednak nie przekarmiony? I co jeszcze ważniejsze, jakich produktów koty nie powinny dostawać lub mogą je jeść, ale w niewielkich ilościach?
Mokra karma – skład
Puszki, saszetki, tacki , kartoniki, pasztet, kawałki w sosie, kawałki w galaretce, rybne filety, a dodatkowo symfonia smaków. Tu nie ma monotonii suchych krokietów. Koty oczywiście bardzo tę różnorodność doceniają. Dla opiekuna jednak najważniejszy jest, podobnie jak w przypadku suchej karmy, skład mokrego pożywienia. Na liście składników należy szukać mięsa i sprawdzić jego procentową zawartość. Jak już ustaliliśmy w pierwszej części poradnika o żywieniu, koty to mięsożercy. Potrzebują mięsnej diety, by ich organizmy prawidłowo funkcjonowały. Zatem, im więcej mięsa w mokrej karmie, tym lepiej.
W sklepach znajdziesz mokre karmy, które mają w składzie nawet ok. 80% zawartość mięsa. To bardzo dobre produkty z wyższej cenowej półki. Są również karmy składające się z rybnych filetów. W niektórych znajdziesz nawet całe krewetki. Wszystkie znane mi koty gotowe są dać się pokroić za te rybne specjały. Nic dziwnego, bo są to karmy wysokiej jakości, o czym świadczy ich cena.
Niestety koty przepadają również za mało wartościowymi mokrymi przysmakami, zawierającymi śladowe ilości mięsa. Rozpoznasz je bez trudu, czytając etykietę. Jest w nich jakieś 4% mięsa lub niewiele więcej. Niech nie zmyli Cię określenie „mięsne kawałki w sosie”, widoczne na opakowaniu. Karmy te nie zawierają kawałków mięsa. Ich zawartość została zmielona i uformowana w kęsy, które z mięsem mają niewiele wspólnego. Podając taką karmę zwierzęciu musisz mieć świadomość, że nie dostarczasz mu potrzebnych składników odżywczych, a jedynie wypełniacze.
mokra karma
Mokra karma – podziałKarmy mokre dzielą się podobnie jak suche – ze względu na wiek kota. Niektórzy producenci mają też w ofercie karmy przeznaczone dla zwierząt o szczególnych potrzebach, np. po sterylizacji, wybrednych, wrażliwych, ze skłonnością do nadwagi. U weterynarza natomiast dostaniesz mokre diety weterynaryjne. Podaje się je, po konsultacji z lekarzem, kotom chorym.
Mokra i mokra z suchą – dawkowanieNa opakowaniu mokrej karmy znajdziesz informacje o zalecanej dziennej dawce dla kota w danym wieku lub o określonej wadze. Jeżeli decydujesz się na karmienie zwierzęcia tylko mokrym pokarmem, najlepiej wybierz określony rodzaj, np. puszkowe jedzenie jednej marki i tego się trzymaj. Mieszając produkty różnych producentów i o odmiennym składzie, nie będziesz w stanie prawidłowo zbilansować kociej diety.
Jeśli podstawowym pożywieniem Twojego kota jest sucha karma, a mokrą dajesz mu jako urozmaicenie, musisz odpowiednio zmniejszać dzienną dawkę suchego tak, by kota nie przekarmiać. Niestety nie istnieje prosty sposób na wyliczenie idealnego stosunku suchej karmy do mokrej w codziennym menu kota. Możemy polegać na swoim zdrowym rozsądku i odporności na błagalne spojrzenia i miauki miłośnika puszkowych przysmaków. Najlepiej po prostu odmierzyć dokładną dzienną dawkę suchej karmy, np. na wadze kuchennej i od razu odsypać nieco pokarmu, by w jadłospisie zostawić miejsce na mokry przysmak bez szwanku dla linii podopiecznego.
Przechowywanie i podawanie mokrej karmy
Jeśli kot nie zjada całej zawartości puszki lub saszetki na raz, przechowuj resztę pożywienia w lodówce. Nie zostawiaj karmy w otwartej metalowej puszce. Przełóż ją np. do plastikowego pojemniczka z pokrywką. Zanim podasz kotu porcję zostawioną na później, wyjmij ją z lodówki i ogrzej do temperatury pokojowej. Jeśli spieszy się Tobie lub kotu, a jesteście posiadaczami kuchenki mikrofalowej, możesz podgrzać w niej karmę przez dosłownie kilka sekund. Ja wstawiam pojemniczek z porcją mokrego na kilka minut do miseczki z ciepłą wodą.
Mięso w stanie czystym
Znane mi koty gotowe są oddać wszystkie suche kulki za kawałek mięsa. Mięso jest wartościowym i łatwo przyswajalnym pokarmem dla kotów-mięsożerców, pod warunkiem, że jest świeże i pochodzi ze sprawdzonego źródła. Jaki rodzaj mięsa podawać kotu? Najlepiej wołowinę i pierś z indyka. Nie karm kota wieprzowiną i nie dawaj mu kości drobiowych, które są ostre i mogą uszkodzić przewód pokarmowy. W jakiej postaci podawać kotu mięso? Na pewno nie smażone ani przyprawione. Żadnych resztek z ludzkiego stołu. Najlepsze będzie gotowane. Możesz też z czystym sumieniem zaserwować kotu surowe mięso pod warunkiem, że wcześniej spędziło ono kilka dni w zamrażalniku. Przemrożenie mięsa gwarantuje, że wszelkie niepożądane wirusy, bakterie i pasożyty, jeśli w mięsie były, zostały unicestwione.
jedzenie mięsa
Ryby
Koty kojarzą się z zamiłowaniem do ryb. Faktycznie, większość kotów za nimi przepada, jednak ryba nie powinna pojawiać się w kocim menu zbyt często. Ryby zawierają enzym, który rozkłada witaminę B1, potrzebną kotom do prawidłowego funkcjonowania oraz dużą ilość składników mineralnych. Z enzymem łatwo sobie poradzić, gotując rybie mięso. Nie załatwia to jednak problemu minerałów. Wytrącają się one w moczu w postaci kryształów i jeśli jest ich za dużo, zamieniają się w kamienie moczowe. Stąd już tylko krok do syndromu urologicznego, poważnej choroby, która może mieć dramatyczny przebieg, zwłaszcza u kocurów. Podawaj więc kotu rybę nie za często, najwyżej dwa razy w tygodniu, gotowaną i bez ości. Uwaga na „ludzkie” konserwy rybne. Tuńczyk, nawet jeśli pływa tylko w sosie własnym, jest doprawiony solą. Sól, podobnie jak inne przyprawy, nie sprzyja kociemu zdrowiu.
jedzenie ryby

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz