wtorek, 31 maja 2016

Mówiłaś, że mam sobie sam znaleźć zajęcie... no to rzucaj Pańcia!


Kolejna wada to szajba na punkcie piłeczek. Często odnoszę wrażenie, że Owczarki Niemieckie rodzą się z piłką w pysku. Podczas zabaw człowiek może odnieść różne kontuzje, zahaczenie zębem czy pazurem. Pogryzione dłonie. Podrapane nogi, ręce czy brzuch, podbite oko. Dostanie od psa z główki, prosto w naszą głowę czy oberwanie w kolano, przez rozpędzonego psa. To wbrew pozorom bardzo częste sytuacje. Do tego niektóre zabawki żyją w pyskach tych psów bardzo krótko, czyli trzeba zakupić następne. Wspomnę tylko, ze rozmiar zabawek dla Owczara jest „ciut” większy niż dla mniejszych psów, a co za tym idzie, cena wyższa.
Piłka piłce też nie jest równa. Fajnie, że pies się nakręcił na tą co mamy w ręce i chce ją dostać, gorzej gdy upatrzył sobie piłkę, którą bawią się na boisku dzieci. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz