Nie zostawiaj psa pod sklepem!
Nie raz i nie dwa spotkałam się z sytuacją, że pod sklepem jest przywiązany pies, bo jego opiekun musi na chwilkę wejść do środka. Chwila, chwileczka, chwilunia, wskok po jeden produkt, czasem zamienia się w spore zakupy, kilka produktów, kolejka, spotkanie znajomego. A pies ciągle siedzi pod sklepem. I nie ma znaczenia, czy to mały osiedlowy punkt, czy market.
Podczas naszej nieobecności pies może zostać:
- skradziony
- otruty
- pobity
- pogryziony przez innego psa
- przedrzeźniany i prowokowany
- przewiązany w inne miejsce
- puszczony luzem
- wydostać się z uprzęży
A także może przeżywać duży stres. Ileż to psów hałasowało pod drzwiami sklepów? no ja co najmniej z kilkoma takimi sytuacjami się spotkałam.
Nawet jeśli nigdy nic się nie stało to nie wyklucza to tego, że coś przykrego się kiedyś nie przydarzy.
Zawsze mi jest żal tych psów, co siedzą i czekają. Niektóre nawet sporo czasu.
Sama wiele lat temu poszłam z psem do sklepu, przywiązałam psa do stojaka do rowerów. I ledwo weszłam, a pies wpadł za mną z metalowym obciążeniem.
I wtedy się puknęłam w czoło i więcej nie dopuściłam do takiej sytuacji.
Także albo idziemy na zakupy, albo na spacer! Nigdy nie łączymy tych dwóch rzeczy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz