Sara
i Colina adoptowana. Ile czasu miałyśmy nadzieje że w końcu ktoś
zadzwoni? Ile przeżyłyśmy upokorzeń na ulicy, na posesji jednego Pana
który chciał tylko jedna z nas? Druga miała być uśpiona. Tułaczka której
nie potrafimy wytłumaczyć, byłyśmy zadbane , grube,a jednak ktoś nas
wysadził z auta. Prawdopodobnie mieszkaliśmy w jednym domku, być może
nasz pan odszedł tam gdzie i my kiedyś trafimy. Powstała decyzja,aby nas
zabrać do hotelu, skoro jedna miała żyć, a druga miała być
uśpiona. To nie był odpowiedni dom aby tam została jedna z nas.
Pojechałyśmy dzięki darczyńcom razem.Tak tez sie stało. Moja
przyjaciółka kilka miesięcy pozniej znalazła dom pod Piła i do tej pory
cieszy sie . Ja , ja zostałam w hotelu i tak czekałam . Problem był w
tym ze miałam chora łapę i każdy mnie odrzucał. No cóż nastał i dzień ze
pojechałam na dt, ale długo tam nie byłam. Zabrzmi to głupio, ale
zmieniając co chwile otoczenie ,traciłam nadzieje . W końcu trafiłam do
przytuliska Krzykosiaki psy w potrzebie ...odnalazłam tam swoje stado i
cieszyłam sie życiem , opiekun wyleczył mi łapkę i zadbał o wszystko.
Bardzo chciałam mieć dom! To trwało juz blisko rok jak patrzyłam w dal ,
jak myślałam czy ktoś mnie w końcu adoptuje ! Przez kilka miesięcy
chodziłam z kołnierzem i męczyłam się, ale to wszystko dla zdrowia:) w
końcu nastał ten dzień ze jedna rodzina zakochała sie i wyraziła chęć
adopcji ! Czekałam z myślą kiedy przyjadą? Przyjechali z kawalerem i
mnie zabrali od 4 dni mam dom stały, nie wierze jeszcze że to się stało.
Mam swoje łóżko , słyszę chodź Sara idziemy na spacer:) chodź maleńka 😊
mam dom! A moim marzeniem jest aby reszta mojego stada znalazła tez
tak jak ja dom stały. Są tam szczeniaczki i dorosłe psy. Dlatego wiem ze
trzeba walczyć, ze każdy z nas bezdomnych psów znajdzie dom... Dziękuje
jeszcze raz wszystkim,którzy wspierają bezdomne psy, mimo potknięć,
mimo braku funduszy, ale cegiełka do cegiełki i uda się! Pozdrawiam Was
Sara .Kocham moja nowa rodzine , Daria Zaloba Rafał, Miso . To moje
miejsce :) kilka zdj jak jest, jak było .
Lubię to!Zobacz więcej reakcji
SkomentujUdostępnij



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz