Akcja: Kliki dla Bezdomniaka
"Podaruj fanów – to nic nie kosztuje"
Zaproś swoich znajomych do polubienia profilu naszego schroniska.
Dla nich to tylko klik. A dla nas szansa na zmiany.
Brzmi patetycznie? Tak, ale nie mijamy się z prawdą.
Im więcej mamy fanów, tym chętniej współpracują z nami sponsorzy, ponieważ mamy większy zasięg na Facebooku, a serwis ten jest bardzo ważny dla reklamodawców - przecież chętniej współpracuje się z kimś kto ma kilkadziesiąt tysięcy fanów niż kilkaset (ten sam wskaźnik, co ilość odwiedzin na stronie www).
Za dary nie musimy płacić. Każda potrzebna rzecz lub usługa otrzymana za darmo, to dla nas oszczędność. Nie będziemy robić długów w lecznicach, z którymi współpracujemy, a w których zostawiamy mnóstwo pieniędzy, ponieważ po długotrwałych zaniedbaniach wcześniejszego szefostwa część psów wymaga nadal stałej opieki medycznej (np. problemy z trawieniem, sercowe itd.).
Staramy się naszym podopiecznym zapewnić możliwie jak najlepsze warunki. Ale nie uda się nam tego zrobić bez wsparcia z Waszej strony. Właśnie choćby tymi kliknięciami.
Im więcej fanów, tym chętniej firmy współpracujące dają większe rabaty. I znów robimy oszczędności.
Pamiętajcie, Schronisko jest utrzymywane przez Fundację Viva, a więc z pieniędzy zbiórkowych. Koszt miesięczny utrzymania Schroniska to 50 000 PLN.
My nie dostajemy pieniędzy od gminy na utrzymanie psa, jak ma to w przypadku właśnie schronisk gminnych. My potrzebujemy Waszej pomocy.
Czy widzicie, że „lubię to” staje się dla nas walutą?
Im więcej fanów, tym większa szansa, że do samego Schroniska przyjadą nowi goście, że staną się regularnymi wolontariuszami. To właśnie miało miejsce z młodymi wolontariuszkami z Puszczy Mariańskiej. Mechanizm opisywała Julka w swoim artykule o wolontariacie http://tinyurl.com/bvlwpx5.
Ktoś z Was kliknie, udostępni zdjęcie, ktoś z Waszych znajomych zatrzyma wzrok, zainteresuje się, pomyśli „tak, przejadę się i zobaczę, co tam się dzieje”. Być może z tych klików wyklarują się również wolontariusze, którzy będą wspierać Schronisko swoją pracą online, sprzed komputera, robiąc ogłoszenia psom, organizując zbiórki, szukając sponsorów i darczyńców etc.
O wolontariacie poczytacie tu:http://schronisko.info.pl/wolontariat/wolontariat-indywidualny
I w końcu, im więcej fanów, tym łatwiej o adopcje. Pamiętacie sprawę Smolika? Piesek został adoptowany w przeciągu tygodnia właśnie dzięki temu, że ktoś kliknął „Lubię to”, udostępnił album, który zobaczyła przyszła opiekunka.
Jeśli więc ogromną ilością fanów mogą cieszyć się profile typu Sjusk.pl czy Kwejk.pl, to i nam pomóżcie stworzyć taką społeczność:). Czy to wygląda na żebrolajki? W porządku. W sytuacji schroniskowych realiów nie mamy z tym problemu z żebraniem:).
"Podaruj fanów – to nic nie kosztuje"
Zaproś swoich znajomych do polubienia profilu naszego schroniska.
Dla nich to tylko klik. A dla nas szansa na zmiany.
Brzmi patetycznie? Tak, ale nie mijamy się z prawdą.
Im więcej mamy fanów, tym chętniej współpracują z nami sponsorzy, ponieważ mamy większy zasięg na Facebooku, a serwis ten jest bardzo ważny dla reklamodawców - przecież chętniej współpracuje się z kimś kto ma kilkadziesiąt tysięcy fanów niż kilkaset (ten sam wskaźnik, co ilość odwiedzin na stronie www).
Za dary nie musimy płacić. Każda potrzebna rzecz lub usługa otrzymana za darmo, to dla nas oszczędność. Nie będziemy robić długów w lecznicach, z którymi współpracujemy, a w których zostawiamy mnóstwo pieniędzy, ponieważ po długotrwałych zaniedbaniach wcześniejszego szefostwa część psów wymaga nadal stałej opieki medycznej (np. problemy z trawieniem, sercowe itd.).
Staramy się naszym podopiecznym zapewnić możliwie jak najlepsze warunki. Ale nie uda się nam tego zrobić bez wsparcia z Waszej strony. Właśnie choćby tymi kliknięciami.
Im więcej fanów, tym chętniej firmy współpracujące dają większe rabaty. I znów robimy oszczędności.
Pamiętajcie, Schronisko jest utrzymywane przez Fundację Viva, a więc z pieniędzy zbiórkowych. Koszt miesięczny utrzymania Schroniska to 50 000 PLN.
My nie dostajemy pieniędzy od gminy na utrzymanie psa, jak ma to w przypadku właśnie schronisk gminnych. My potrzebujemy Waszej pomocy.
Czy widzicie, że „lubię to” staje się dla nas walutą?
Im więcej fanów, tym większa szansa, że do samego Schroniska przyjadą nowi goście, że staną się regularnymi wolontariuszami. To właśnie miało miejsce z młodymi wolontariuszkami z Puszczy Mariańskiej. Mechanizm opisywała Julka w swoim artykule o wolontariacie http://tinyurl.com/bvlwpx5.
Ktoś z Was kliknie, udostępni zdjęcie, ktoś z Waszych znajomych zatrzyma wzrok, zainteresuje się, pomyśli „tak, przejadę się i zobaczę, co tam się dzieje”. Być może z tych klików wyklarują się również wolontariusze, którzy będą wspierać Schronisko swoją pracą online, sprzed komputera, robiąc ogłoszenia psom, organizując zbiórki, szukając sponsorów i darczyńców etc.
O wolontariacie poczytacie tu:http://schronisko.info.pl/wolontariat/wolontariat-indywidualny
I w końcu, im więcej fanów, tym łatwiej o adopcje. Pamiętacie sprawę Smolika? Piesek został adoptowany w przeciągu tygodnia właśnie dzięki temu, że ktoś kliknął „Lubię to”, udostępnił album, który zobaczyła przyszła opiekunka.
Jeśli więc ogromną ilością fanów mogą cieszyć się profile typu Sjusk.pl czy Kwejk.pl, to i nam pomóżcie stworzyć taką społeczność:). Czy to wygląda na żebrolajki? W porządku. W sytuacji schroniskowych realiów nie mamy z tym problemu z żebraniem:).

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz