czwartek, 2 października 2014

Mimo że mieszkał na wolności zawsze dawał sobie radę. Do czasu... zawsze wszystko jest do czasu. Któregoś dnia przyszedł w porze karmienia w opłakanym stanie. Musiał zostać uderzony w tył głowy, oko kocurka było pięć razy większe od zdrowego. Spuchnięte, przekrwione, do połowy zasłonięte trzecią powieką Kot miał też problem z jedzeniem, zupełnie jakby szczęka odmówiła współpracy :( Nie mógł gryźć, nawet mokrej karmy. Karmicielka zaczęła robić mu papki co jedzenia. Nie zabrała go jednak do weta, bo zwyczajnie nie miała za co.
Gdy dowiedziałyśmy się o sprawie mijała 3 doba. Oko wcale nie wyglądało lepiej, wręcz przeciwnie. Trzecia powieka prawie całkiem zasłoniła oko. Karmicielka podejrzewa, że kocurek mógł "oberwać" od faceta, który już wcześniej wygrażał kotu, ponieważ ten nasikał mu na winogrona...
Kocurek trafił do przychodni w kiepskim stanie. Oko wyglądało, jakby miało eksplodować. Każde dotknięcie, w jego okolicy, powodowało ból.
Kocurek ma intensywnie zakraplane oko, dostaje leki p. bólowe, antybiotyki. Testy fiv/frlv ujemne.
Mimo urazu jest bardzo pogodnym kotem, który gdy tylko zobaczy człowieka ociera się o kratki klatki, a potem szybko cofa głowę, bo niechcący dotyka chorym okiem.
To wydaje się oczywiste, kot nie powinien wrócić na ulicę. Ten mężczyzna może mu "poprawić", a z braku dowodów nic nie można zrobić :(
Póki co czekamy na kolejne wieści od weta, przez ogromną opuchliznę oka nie dało się nawet dokładnie zbadać.

Szukamy domu dla kocurka i zbieramy na jego leczenie!

kontakt w sprawie adopcji lub dt: zwierzakizminska@gmail.com

numer konta: 63 2030 0045 1110 0000 0260 1190
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt - Viva!
ul. Kawęczyńska 16 lok. 42A, 03-772 Warszawa
Kod SWIFT: GOPZPLPW
Nr IBAN do przelewów z zagranicy: PL 63 2030 0045 1110 0000 0260 1190
z dopiskiem: "Kasztanek"


PayPal: zwierzakizminska@gmail.com
PRZYPIĘTY POST

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz