Moje koty: Filutek, Mimbla i Pupers w roku 2009.
Moje 3 rude kotki, wszystkie wysterylizowane, mieszkały ze mną i z gromadką innych kotow na tzw. tymczasie.
Mimbla i Pupers (Pucia) to kotki niewychodzące, mimo że przy domu był ogródek. Mimbla praktycznie bała się przestrzeni i wypuszczona na ogród próbowała schować się w jakiś zakamarek.
Filutek był kotem wychodzącym. Tak się do tego przyzwyczaił, że praktycznie nie można było zatrzymać go w mieszkaniu. Zawsze kręcił się przy domu i nie oddalał. Zdarzało się, że towarzyszył mi gdy szłam z psem na spacer ale tylko po zmroku. Przy świetle dziennym nigdy nie oddalał się od domu. Zdarzało się, że Filutek odprowadział mnie do rogu. Denerowało mnie to, gdyż ulica za rogiem jest dość ruchliwa. Pare razy gdy wybrałam się małymi ulicami dzielnicy willowej Filutek szedł cały czas za mną. Na szczęście nie chodził w pobliże większych, ruchliwych ulic. Przeżył 11 lat. Niestety w 2011 roku prawdopodobnie potrącił go jakiś samochód. Kotka nie udało się uratować.
CLICK_TO_ENLARGE fil1.jpgCLICK_TO_ENLARGE mim1.jpgCLICK_TO_ENLARGE mim10.jpgCLICK_TO_ENLARGE mim11.jpgCLICK_TO_ENLARGE mim12.jpgCLICK_TO_ENLARGE mim13.jpgCLICK_TO_ENLARGE mim14.jpgCLICK_TO_ENLARGE mim15.jpgCLICK_TO_ENLARGE mim16.jpgCLICK_TO_ENLARGE mim17.jpgCLICK_TO_ENLARGE mim18.jpgCLICK_TO_ENLARGE mim19.jpgCLICK_TO_ENLARGE mim2.jpgCLICK_TO_ENLARGE mim20.jpgCLICK_TO_ENLARGE mim21.jpgCLICK_TO_ENLARGE mim3.jpgCLICK_TO_ENLARGE mim4.jpgCLICK_TO_ENLARGE mim5.jpgCLICK_TO_ENLARGE mim6.jpgCLICK_TO_ENLARGE mim7.jpgCLICK_TO_ENLARGE mim8.jpgCLICK_TO_ENLARGE mim9.jpg
Moje 3 rude kotki, wszystkie wysterylizowane, mieszkały ze mną i z gromadką innych kotow na tzw. tymczasie.
Mimbla i Pupers (Pucia) to kotki niewychodzące, mimo że przy domu był ogródek. Mimbla praktycznie bała się przestrzeni i wypuszczona na ogród próbowała schować się w jakiś zakamarek.
Filutek był kotem wychodzącym. Tak się do tego przyzwyczaił, że praktycznie nie można było zatrzymać go w mieszkaniu. Zawsze kręcił się przy domu i nie oddalał. Zdarzało się, że towarzyszył mi gdy szłam z psem na spacer ale tylko po zmroku. Przy świetle dziennym nigdy nie oddalał się od domu. Zdarzało się, że Filutek odprowadział mnie do rogu. Denerowało mnie to, gdyż ulica za rogiem jest dość ruchliwa. Pare razy gdy wybrałam się małymi ulicami dzielnicy willowej Filutek szedł cały czas za mną. Na szczęście nie chodził w pobliże większych, ruchliwych ulic. Przeżył 11 lat. Niestety w 2011 roku prawdopodobnie potrącił go jakiś samochód. Kotka nie udało się uratować.
CLICK_TO_ENLARGE fil1.jpgCLICK_TO_ENLARGE mim1.jpgCLICK_TO_ENLARGE mim10.jpgCLICK_TO_ENLARGE mim11.jpgCLICK_TO_ENLARGE mim12.jpgCLICK_TO_ENLARGE mim13.jpgCLICK_TO_ENLARGE mim14.jpgCLICK_TO_ENLARGE mim15.jpgCLICK_TO_ENLARGE mim16.jpgCLICK_TO_ENLARGE mim17.jpgCLICK_TO_ENLARGE mim18.jpgCLICK_TO_ENLARGE mim19.jpgCLICK_TO_ENLARGE mim2.jpgCLICK_TO_ENLARGE mim20.jpgCLICK_TO_ENLARGE mim21.jpgCLICK_TO_ENLARGE mim3.jpgCLICK_TO_ENLARGE mim4.jpgCLICK_TO_ENLARGE mim5.jpgCLICK_TO_ENLARGE mim6.jpgCLICK_TO_ENLARGE mim7.jpgCLICK_TO_ENLARGE mim8.jpgCLICK_TO_ENLARGE mim9.jpg
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz