W ostatnim czasie trafiło do nas kilka bardzo pokrzywdzonych kotów, wymagających niezwłocznej pomocy i leczenia.
Ada- malutka koteczka, błagająca ludzi o pomoc w najgorsze mrozy. Koteczka miała urwany ogonek po którym pozostał kikut z ropiejącą raną. W tej chwili mała jest już po leczeniu i operacji usunięcia kikuta i jest gotowa do adopcji (wysterylizowana, odrobaczona i dwukrotnie zaszczepiona) :)
Biały- także w najgorsze mrozy szukał ratunku wchodząc do klatek schodowych. Kładł się na wycieraczkach pod drzwiami. Do nas trafił wycieńczony (nie miał siły stać), zapchlony, z infekcją górnych dróg oddechowych i bardzo silną anemią. Aktualnie parametry krwi powoli się poprawiają, a kot nabiera ciała i sił. Gdy nabierze sił czeka go szczepienie, kastracja i "remont paszczy" czyli czyszczenie i wyrywanie zepsutych zębów.
Józef- trafił do nas kilka dni temu z bardzo rozległa, gnijącą raną na szyi. Zapach jaki się od niego wydzielał był koszmarny... To niesamowite, że żyje. Przed nim jeszcze długie leczenie, ale ma ogromną wolę walki o życie i daje przy sobie robić wszystko. Przed nim antybiotykoterapia, kroplówki,odkarmianie, zabieg usuwania martwiczych tkanek z rany i jej okolic oraz długie gojenie...
Podczas leczenia wyżej wymienionych kotów bardzo potrzebne nam są oprócz wartościowej karmy i leków (częstych wizyt u weterynarza) podkłady higieniczne oraz saszetki dla rekonwalescentów (Royal Canin convalescence support). Każda forma pomocy bardzo nam pomoże.
Grzecznościowy adres KORESPONDNECYJNY, gdyby ktoś zechciał wysłać podkłady, saszetki RC itp:
Fundacja KOT
ul. Kosynierów Kościuszkowskich 1 b/22
87-100 Toruń
Na facebooku można zobaczyć więcej zdjęć. Zapraszamy.
ADA
BIAŁY
JÓZEF
|
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz