Witamy
Milo nam poinformowac o zmianach na wydarzeniu niepełnosprawnej Agatki , podstawowe zmiany to :
1/ zmiana organizatorow wydarzenia którymi zostali dodatkowo Ewa Ciągło i Olga Kowol
2/ zmiana konta do wplat na Agatke . Subkonta do wplat i rozliczen użyczyła fundacja MONDO CANE
Zatem wszelkie wplaty w tym deklaracje stale dokonujemy na konto :
Nr. konta: 58 1240 6348 1111 0010 4518 3305
FUNDACJA MONDO CANE
ul. GRODZISKA 13
96-321 ZABIA WOLA
KONIECZNIE !!! Z DOPISKIEM ___" NIEPELNOSPRAWNA AGATKA "
swift : PKOPPLPW
IBAN : PL58 1240 6348 1111 0010 4518 3305
PAYPAL : fundacja.mondocane@gmail.c om
Deklaracje stałe :
1/ Joanna Urbanowicz 50
2/ Aneta Szylbert-Wijaszka 10 zl
3/ Olga Kowol 30 zl
4/ Ewa Ciągło 10 E 39,95 zl
5/ Jolanta Bardzinska 10 zl
6/ Ewa Romanów 10 zl 20 zl
7/ Violetta Eva Buze 40 zl
8/ Małgorzata Lisicka 10 zl
9/ Magdalena Izdebska 50 zl
************************** ************************** **************************
Pamiętacie Agatkę, niepełnosprawną suczkę? Przypominamy jej historię.
Wolontariusze z nakiel¬skiego koła Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami w Nakle szukają opiekunów dla 2-letniej suczki. Agatka przeszła trudne chwile. Znaleziono ją pod koniec września na torach kolejowych. Miała zakleszczone łapy. Cud, że żaden pociąg jej nie przejechał. Prawdopodobnie Agatka stała się bardzo uciążliwa dla swojego pana z powodu swojej niepełnosprawności. Przypuszczamy, że właściciel chciał ją utopić w rzece, ale suczka resztą sił wdrapała się na most, jednak łapki wpadły jej między blachy i tam utknęła. Kobieta, która znalazła Agatkę była akurat na spacerze ze swoim psem i zauważyła ją w ostatniej chwili, gdyż nadjeżdżał pociąg. Wezwała straż miejską, która zajęła się suczką.
Agata przebywała w punkcie zatrzymań zwierząt na terenie gminy Nakło. Ma problemy z chodzeniem, jednak została zaopatrzona w specjalny wózek, który kiedyś służył kotu, z jego pomocą "chodzi".
Zwierzak został zdiagnozowany, jest bardzo duża szansa, że sunia wróci do pełnej sprawności, potrzebuje jednak systematycznej rehabilitacji.
Mimo intensywnego poszukiwania domu, nie było chętnych do adopcji niepełnosprawnego psa. Aby uniknąć wywiezienia Agaty do schroniska, poprosiłyśmy o pomoc Pogotowie dla Zwierząt, które zgodziło się zaopiekować psem oraz uruchomić konto na potrzeby zbiórki pieniędzy na rehabilitację. Krótko po przekazaniu suczki PDZ, Agata została adoptowana.
Wydawało się, że pies trafił do wymarzonego opiekuna. Osoby pełnej miłości do zwierząt, ale jednocześnie świadomej odpowiedzialności, jaka wiąże się z posiadaniem niepełnosprawnego zwierzaka oraz trudem, który będzie trzeba włożyć w jego rehabilitację. Agata została przekazana wraz ze sprawnym wózeczkiem, którego używała w punkcie zatrzymań, poruszała się w nim nawet w skrajnie trudnych warunkach terenowych. ;) Niestety, szczęście nie trwało długo. Mimo OPŁACONEJ Z GÓRY serii zabiegów rehabilitacyjnych, nowa opiekunka jedynie dwa razy pojawiła się z psem na umówionym spotkaniu. Kolejne dwa przepadły, o czym dowiedziałyśmy się dopiero po telefonie od fizjoterapeutki. Kobieta swoją nieobecność tłumaczyła problemami osobistymi, dlatego zaoferowałyśmy tymczasową pomoc w wożeniu Agaty na zabiegi. Z upływem czasu sytuacja się nie zmieniała, opiekunka nie była w stanie, bądź nie chciała jeździć z psem na rehabilitację, nie interesowała się wytycznymi dawanymi przez terapeutkę. Nie wiemy także, czy ćwiczyła z Agatą w domu. Co gorsza, kobieta przygarnęła kolejnego niepełnosprawnego psa z fundacji Zwierzęca Polana…
Najsmutniejsze i najbardziej niepokojące było jednak to, że w międzyczasie pojawiły się zarzuty, że nie przekazujemy jej pieniędzy na zabiegi dla Agaty. Uruchomiła prywatne konto, na które zbierała wpłaty na rehabilitację oraz nowy wózek dla psa. Zwróciła się także z prośbą o pomoc w jego zakupie do fundacji Zwierzęca Polana, mimo że oferowaliśmy jej pomoc w tej kwestii. Zszokowani, skontaktowaliśmy się z opiekunką i poprosiliśmy o wyjaśnienia. Kobieta powiedziała, że wózek jest popsuty, jednak nie chciała go nam pokazać, co uniemożliwiło jego naprawę.
Podczas wizyty podopcyjnej byliśmy przerażeni. W mieszkaniu panował chaos, pięć psów (trzy zdrowe i dwa niepełnosprawne), kobieta zupełnie nie potrafiła zapanować nad swoimi podopiecznymi. Nadal nie potrafiła sprecyzować, kiedy dokładnie zacznie sama jeździć z Agatą na rehabilitację ani jakie ćwiczenia wykonuje z nią w domu. Nieudolnie tłumaczyła się ze swoich działań, nie była w stanie powiedzieć, co zrobiła z wózkiem.
Tego samego wieczora na Facebook’owym profilu kobiety pojawiły się dziwne wpisy, w których snuła domysły na temat działania PDZ oraz rzekomym zamiarze odebrania jej psów.
Nie mogliśmy uwierzyć w to, co przeczytaliśmy, zupełnie straciliśmy zaufanie do tej osoby. Po konsultacji z fundacją Zwierzęca Polana zapadła decyzja o natychmiastowym odebraniu psów. Interwencja nie należała do łatwych, kobieta nie chciała oddać psów, twierdziła, że ukryła je, co było kłamstwem, gdyż słyszeliśmy szczekanie Agaty dochodzące z mieszkania. Nie chciała z nami rozmawiać, zachowywała się bardzo arogancko. Po prawie dwóch godzinach starała się uciec z Agatą na rękach. Psa udało się odebrać dopiero z pomocą policji.
Po tych wydarzeniach Agata trafiła do domu tymczasowego w Warszawie. Okazało się, że ma problemy z uszami i zapalenie pęcherza. Dzięki pieniądzom, które udało się nazbierać fundacji Zwierzęca Polana, mogła uczestniczyć w kilku zabiegach rehabilitacyjnych w Warszawie. Niestety, to ciągle za mało, aby suczka mogła normalnie chodzić.
Jest to wielki pies w małym ciele. Jest grzeczna, ale z pewnością pokaże, że coś jej się nie podoba. Zupełnie nie przejmuje się swoją niepełnosprawnością, wszędzie jej pełno, ma dużo woli i siły, aby chodzić normalnie. Podniesiona stoi sama, potrafi przejść kilkanaście kroków na stabilnym i przyczepnym podłożu. Wózek jest jej potrzebny jedynie do długich spacerów. Cierpliwie znosi zabiegi rehabilitacyjne.
STARE WPŁATY:
5zł - Anna Maria I.
40zł - Ewa R.
20zł - Anna B.
20zł - Dorota K.
5zł - Katarzyna B.
5zł - Monika Kinga Z.
12zł - Magdalena Z.
5zł - Anna Maria I.
30zł - Aleksandra K.
25zł - Patrycja D.-J.
50zł - Jolanta Anna Ł.
20zł - Mirosław Rafał W.
150zł - Ewa P.
20zł - Joanna W.
60zł - Marta Z.
46,98zł - Anna P.
15zł - Paulina Agnieszka R.
112zł - Anna S. i Halina H.
45zł - Jolanta Anna Ł.
76zł - Bogumiła Renata Sz.
91zł - Wojciech Ch.
101,27zł - Violetta B.
35zł - Ada Z.
75zł - Aneta Sz.-W. (bazarek)
10zł - Jadwiga G. (bazarek)
42zł - Iwona Sz.
65zł - Artur D.
50zł - Adrian B. (bazarek)
10zł - Jolanta B.
45zł - Ada Z.
40zł - Wojciech Ch.
5zł - Paulina K. (bazarek)
39,95zł - Ewa C.
20zł - Olga Maria P. (bazarek)
20zł - Ewa R.
100zł - Barbara S.
50zł - Agnieszka Anna W. (bazarek)
10zł - Aneta Sz.
20zł - Anna B.
70zł - Małgorzata L. (bazarek)
50zł - Joanna U. (deklaracja stała)
30zł - Olga K. (deklaracja stała)
50zł - Adrian B. (deklaracja stała)
5zł - Anna Maria I.
10zł - Jolanta B.
39,84zł - Ewa C.
10zł - Aneta Sz. (deklaracja stała)
20zł - Ewa R. (deklaracja stała)
30zł - Olga K. (deklaracja stała)
50zł - Adrian B.
30zł - Olga K. (deklaracja stała)
20zł - Ewa R. (deklaracja stała)
10zł - Aneta S.
40,43 - Ewa S.
50zł - Adrian B.
----------------------
2103,47
Wydatki:
100zł - leczenie ucha Agatki
500zł - rozliczenie dojazdu w celu kontroli DT Agatki oraz konsultacji z lekarzami i rehabilitantką
130zł - badanie krwi+fiprex
450zł - rehabilitacja
50zł - sterylizacja Agatki
Milo nam poinformowac o zmianach na wydarzeniu niepełnosprawnej Agatki , podstawowe zmiany to :
1/ zmiana organizatorow wydarzenia którymi zostali dodatkowo Ewa Ciągło i Olga Kowol
2/ zmiana konta do wplat na Agatke . Subkonta do wplat i rozliczen użyczyła fundacja MONDO CANE
Zatem wszelkie wplaty w tym deklaracje stale dokonujemy na konto :
Nr. konta: 58 1240 6348 1111 0010 4518 3305
FUNDACJA MONDO CANE
ul. GRODZISKA 13
96-321 ZABIA WOLA
KONIECZNIE !!! Z DOPISKIEM ___" NIEPELNOSPRAWNA AGATKA "
swift : PKOPPLPW
IBAN : PL58 1240 6348 1111 0010 4518 3305
PAYPAL : fundacja.mondocane@gmail.c
Deklaracje stałe :
1/ Joanna Urbanowicz 50
2/ Aneta Szylbert-Wijaszka 10 zl
3/ Olga Kowol 30 zl
4/ Ewa Ciągło 10 E 39,95 zl
5/ Jolanta Bardzinska 10 zl
6/ Ewa Romanów 10 zl 20 zl
7/ Violetta Eva Buze 40 zl
8/ Małgorzata Lisicka 10 zl
9/ Magdalena Izdebska 50 zl
**************************
Pamiętacie Agatkę, niepełnosprawną suczkę? Przypominamy jej historię.
Wolontariusze z nakiel¬skiego koła Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami w Nakle szukają opiekunów dla 2-letniej suczki. Agatka przeszła trudne chwile. Znaleziono ją pod koniec września na torach kolejowych. Miała zakleszczone łapy. Cud, że żaden pociąg jej nie przejechał. Prawdopodobnie Agatka stała się bardzo uciążliwa dla swojego pana z powodu swojej niepełnosprawności. Przypuszczamy, że właściciel chciał ją utopić w rzece, ale suczka resztą sił wdrapała się na most, jednak łapki wpadły jej między blachy i tam utknęła. Kobieta, która znalazła Agatkę była akurat na spacerze ze swoim psem i zauważyła ją w ostatniej chwili, gdyż nadjeżdżał pociąg. Wezwała straż miejską, która zajęła się suczką.
Agata przebywała w punkcie zatrzymań zwierząt na terenie gminy Nakło. Ma problemy z chodzeniem, jednak została zaopatrzona w specjalny wózek, który kiedyś służył kotu, z jego pomocą "chodzi".
Zwierzak został zdiagnozowany, jest bardzo duża szansa, że sunia wróci do pełnej sprawności, potrzebuje jednak systematycznej rehabilitacji.
Mimo intensywnego poszukiwania domu, nie było chętnych do adopcji niepełnosprawnego psa. Aby uniknąć wywiezienia Agaty do schroniska, poprosiłyśmy o pomoc Pogotowie dla Zwierząt, które zgodziło się zaopiekować psem oraz uruchomić konto na potrzeby zbiórki pieniędzy na rehabilitację. Krótko po przekazaniu suczki PDZ, Agata została adoptowana.
Wydawało się, że pies trafił do wymarzonego opiekuna. Osoby pełnej miłości do zwierząt, ale jednocześnie świadomej odpowiedzialności, jaka wiąże się z posiadaniem niepełnosprawnego zwierzaka oraz trudem, który będzie trzeba włożyć w jego rehabilitację. Agata została przekazana wraz ze sprawnym wózeczkiem, którego używała w punkcie zatrzymań, poruszała się w nim nawet w skrajnie trudnych warunkach terenowych. ;) Niestety, szczęście nie trwało długo. Mimo OPŁACONEJ Z GÓRY serii zabiegów rehabilitacyjnych, nowa opiekunka jedynie dwa razy pojawiła się z psem na umówionym spotkaniu. Kolejne dwa przepadły, o czym dowiedziałyśmy się dopiero po telefonie od fizjoterapeutki. Kobieta swoją nieobecność tłumaczyła problemami osobistymi, dlatego zaoferowałyśmy tymczasową pomoc w wożeniu Agaty na zabiegi. Z upływem czasu sytuacja się nie zmieniała, opiekunka nie była w stanie, bądź nie chciała jeździć z psem na rehabilitację, nie interesowała się wytycznymi dawanymi przez terapeutkę. Nie wiemy także, czy ćwiczyła z Agatą w domu. Co gorsza, kobieta przygarnęła kolejnego niepełnosprawnego psa z fundacji Zwierzęca Polana…
Najsmutniejsze i najbardziej niepokojące było jednak to, że w międzyczasie pojawiły się zarzuty, że nie przekazujemy jej pieniędzy na zabiegi dla Agaty. Uruchomiła prywatne konto, na które zbierała wpłaty na rehabilitację oraz nowy wózek dla psa. Zwróciła się także z prośbą o pomoc w jego zakupie do fundacji Zwierzęca Polana, mimo że oferowaliśmy jej pomoc w tej kwestii. Zszokowani, skontaktowaliśmy się z opiekunką i poprosiliśmy o wyjaśnienia. Kobieta powiedziała, że wózek jest popsuty, jednak nie chciała go nam pokazać, co uniemożliwiło jego naprawę.
Podczas wizyty podopcyjnej byliśmy przerażeni. W mieszkaniu panował chaos, pięć psów (trzy zdrowe i dwa niepełnosprawne), kobieta zupełnie nie potrafiła zapanować nad swoimi podopiecznymi. Nadal nie potrafiła sprecyzować, kiedy dokładnie zacznie sama jeździć z Agatą na rehabilitację ani jakie ćwiczenia wykonuje z nią w domu. Nieudolnie tłumaczyła się ze swoich działań, nie była w stanie powiedzieć, co zrobiła z wózkiem.
Tego samego wieczora na Facebook’owym profilu kobiety pojawiły się dziwne wpisy, w których snuła domysły na temat działania PDZ oraz rzekomym zamiarze odebrania jej psów.
Nie mogliśmy uwierzyć w to, co przeczytaliśmy, zupełnie straciliśmy zaufanie do tej osoby. Po konsultacji z fundacją Zwierzęca Polana zapadła decyzja o natychmiastowym odebraniu psów. Interwencja nie należała do łatwych, kobieta nie chciała oddać psów, twierdziła, że ukryła je, co było kłamstwem, gdyż słyszeliśmy szczekanie Agaty dochodzące z mieszkania. Nie chciała z nami rozmawiać, zachowywała się bardzo arogancko. Po prawie dwóch godzinach starała się uciec z Agatą na rękach. Psa udało się odebrać dopiero z pomocą policji.
Po tych wydarzeniach Agata trafiła do domu tymczasowego w Warszawie. Okazało się, że ma problemy z uszami i zapalenie pęcherza. Dzięki pieniądzom, które udało się nazbierać fundacji Zwierzęca Polana, mogła uczestniczyć w kilku zabiegach rehabilitacyjnych w Warszawie. Niestety, to ciągle za mało, aby suczka mogła normalnie chodzić.
Jest to wielki pies w małym ciele. Jest grzeczna, ale z pewnością pokaże, że coś jej się nie podoba. Zupełnie nie przejmuje się swoją niepełnosprawnością, wszędzie jej pełno, ma dużo woli i siły, aby chodzić normalnie. Podniesiona stoi sama, potrafi przejść kilkanaście kroków na stabilnym i przyczepnym podłożu. Wózek jest jej potrzebny jedynie do długich spacerów. Cierpliwie znosi zabiegi rehabilitacyjne.
STARE WPŁATY:
5zł - Anna Maria I.
40zł - Ewa R.
20zł - Anna B.
20zł - Dorota K.
5zł - Katarzyna B.
5zł - Monika Kinga Z.
12zł - Magdalena Z.
5zł - Anna Maria I.
30zł - Aleksandra K.
25zł - Patrycja D.-J.
50zł - Jolanta Anna Ł.
20zł - Mirosław Rafał W.
150zł - Ewa P.
20zł - Joanna W.
60zł - Marta Z.
46,98zł - Anna P.
15zł - Paulina Agnieszka R.
112zł - Anna S. i Halina H.
45zł - Jolanta Anna Ł.
76zł - Bogumiła Renata Sz.
91zł - Wojciech Ch.
101,27zł - Violetta B.
35zł - Ada Z.
75zł - Aneta Sz.-W. (bazarek)
10zł - Jadwiga G. (bazarek)
42zł - Iwona Sz.
65zł - Artur D.
50zł - Adrian B. (bazarek)
10zł - Jolanta B.
45zł - Ada Z.
40zł - Wojciech Ch.
5zł - Paulina K. (bazarek)
39,95zł - Ewa C.
20zł - Olga Maria P. (bazarek)
20zł - Ewa R.
100zł - Barbara S.
50zł - Agnieszka Anna W. (bazarek)
10zł - Aneta Sz.
20zł - Anna B.
70zł - Małgorzata L. (bazarek)
50zł - Joanna U. (deklaracja stała)
30zł - Olga K. (deklaracja stała)
50zł - Adrian B. (deklaracja stała)
5zł - Anna Maria I.
10zł - Jolanta B.
39,84zł - Ewa C.
10zł - Aneta Sz. (deklaracja stała)
20zł - Ewa R. (deklaracja stała)
30zł - Olga K. (deklaracja stała)
50zł - Adrian B.
30zł - Olga K. (deklaracja stała)
20zł - Ewa R. (deklaracja stała)
10zł - Aneta S.
40,43 - Ewa S.
50zł - Adrian B.
----------------------
2103,47
Wydatki:
100zł - leczenie ucha Agatki
500zł - rozliczenie dojazdu w celu kontroli DT Agatki oraz konsultacji z lekarzami i rehabilitantką
130zł - badanie krwi+fiprex
450zł - rehabilitacja
50zł - sterylizacja Agatki
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz