wtorek, 3 marca 2015

 i nerwowo wyglądał przez szybę. Dojechaliśmy na miejsce, nie chciał wysiąść. Po długich próbach udało się, potem szybciutko do domu i po schodach prosto do swojego nowego pokoju, na specjalnie przygotowane posłanie. Podbił serce mamy Pani Agnieszki, która od razu pospieszyła z najsmaczniejszymi kąskami, aby wkupić się w jego łaski. Na początku był bardzo przestraszony, ale przed chwilą dostałam informację, że ogonek merda na widok domowników Emotikon smile Trzymamy kciuki za Michałka, żeby szybko odzyskał wiarę w ludzi i znalazł swój własny dom i swojego człowieka, ale bez Was nie da rady!!! Udostępniamy Kochani!!!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz