Poddajemy się....tak...poddajemy....jesteśmy do kitu !
W ten weekend dostałyśmy jak obuchem w łeb ...wraca nam z adopcji 5 kotów ,tak !! -PIĘĆ . Nie mamy gdzie ulokować kociaków,które koczują na dworze ( m.in.kotka miziak z Orkana),a nagle wraca 5 kotów.Zatem wniosek jest jeden - musimy sobie odpuścić dalsze pomaganie kotom. W końcu odsapniemy......i zaczniemy żyć normalnie,jak reszta społeczeństwa.To dla nas lekcja ,że się do tego nie nadajemy,choć tak się staramy.
Jedna pani adoptowała ok 3 tyg temu Waldusia i Werę,ale okazało się ,że kotki zachorowały na gardziołko i........... ją nie stać na leczenie ( a to kwestia zakupu unidoxu i atekortina) .Ona może się DOŁOŻYĆ do leczenia ,czyli wydając kota mamy go mieć na utrzymaniu przez następne 20 lat - noo ,żelazna logika .Co tam dla nas setki kotów w kieszeni.Betka !
W ten weekend dostałyśmy jak obuchem w łeb ...wraca nam z adopcji 5 kotów ,tak !! -PIĘĆ . Nie mamy gdzie ulokować kociaków,które koczują na dworze ( m.in.kotka miziak z Orkana),a nagle wraca 5 kotów.Zatem wniosek jest jeden - musimy sobie odpuścić dalsze pomaganie kotom. W końcu odsapniemy......i zaczniemy żyć normalnie,jak reszta społeczeństwa.To dla nas lekcja ,że się do tego nie nadajemy,choć tak się staramy.
Jedna pani adoptowała ok 3 tyg temu Waldusia i Werę,ale okazało się ,że kotki zachorowały na gardziołko i........... ją nie stać na leczenie ( a to kwestia zakupu unidoxu i atekortina) .Ona może się DOŁOŻYĆ do leczenia ,czyli wydając kota mamy go mieć na utrzymaniu przez następne 20 lat - noo ,żelazna logika .Co tam dla nas setki kotów w kieszeni.Betka !
Ale ten drugi "zwrot"...zabił nas kompletnie...pani Barbara oddaje
Antosia ,którego adoptowała ok 3 lata temu ( jako maluszka) !!!!!!!! i
Gwiazdkę - adoptowaną rok temu i Lolusia ( braciszek Bolusia i Toli) ok
pół roku temu.Gwiazdka i Loluś były wzięte na dt ,ale padła decyzja ,że
zostają na DS.W lato dla Lolusia miałyśmy dobry dom - u Grażynki,pani
Barbara - nie chciała go oddać,bo stwierdziła że już się bardzo do niego
przywiązała.
A w sobotę dostałyśmy smsa ,że koty jej "szkudzą ",m.in.podrapały jej sukienkę i ją to przerasta i rozważa opcje : UŚPIENIE (!!!!!!!!!!! tak doradza jej koleżanka ) lub schronisko......
I proszę teraz powiedzieć ,czy my nie mamy prawa być.......doprowadzone do kresu wytrzymałości ? czy tak bolesne podcięcie nam skrzydeł nie wymusi na nas decyzji : DOŚĆ ! KONIEC z tym wszystkim ! Czas w końcu na normalne życie.
Co mamy teraz zrobić z Werą,Waldusiem ( rodzeństwo podrzucone w pudełku do Bożeny) ,Antosiem ( kocurek z obciętymi "paluszkami" ,adoptowany ok 3 lata temu !!!) ,Gwiazdką ( kotką zabraną jako maluch z Kłomnic) oraz Lolusiem ( jeden z kociaków z Wolności ) ???
Rzucić losy : UŚPIENIE czy SCHRONISKO ? !!!!!!!!!!!!!!!
Jak wierzyć w ludzi ? Jak im ufać ? Jak ufać sobie ,skoro tak beznadziejne decyzje podjęłyśmy wydając IM kotki ?
A w sobotę dostałyśmy smsa ,że koty jej "szkudzą ",m.in.podrapały jej sukienkę i ją to przerasta i rozważa opcje : UŚPIENIE (!!!!!!!!!!! tak doradza jej koleżanka ) lub schronisko......
I proszę teraz powiedzieć ,czy my nie mamy prawa być.......doprowadzone do kresu wytrzymałości ? czy tak bolesne podcięcie nam skrzydeł nie wymusi na nas decyzji : DOŚĆ ! KONIEC z tym wszystkim ! Czas w końcu na normalne życie.
Co mamy teraz zrobić z Werą,Waldusiem ( rodzeństwo podrzucone w pudełku do Bożeny) ,Antosiem ( kocurek z obciętymi "paluszkami" ,adoptowany ok 3 lata temu !!!) ,Gwiazdką ( kotką zabraną jako maluch z Kłomnic) oraz Lolusiem ( jeden z kociaków z Wolności ) ???
Rzucić losy : UŚPIENIE czy SCHRONISKO ? !!!!!!!!!!!!!!!
Jak wierzyć w ludzi ? Jak im ufać ? Jak ufać sobie ,skoro tak beznadziejne decyzje podjęłyśmy wydając IM kotki ?




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz