Z
Bazylią (K267/15) nie najlepiej... wciąż jakby balansuje na cienkiej
linii nad przepaścią, pogrążona w świecie swoich humorów. To taka krucha
laleczka, która bardzo źle znosi pobyt w schronisku, obecność innych
kotów. Zestresowana, bezsilna złości się często, jakby chciała
powiedzieć: zostawcie mnie wszyscy. Przeżywa; emocji u niej pełen
wachlarz. Czasem czułość, czasem gniew, czasem strach, a nawet
rezygnacja. Nie radzi sobie na kociarni, potrzebuje spokoju, harmonii,
ładu. Człowieka na wyłączność, który
będzie zapewniał ją o jej wyjątkowości i dowodził swoich uczuć, walczył o
względy. Potrzebuje miłości, którą będzie mogła odwzajemnić. Akceptacji
i wyrozumiałości dla jej dość trudnej osobowości; to kotka humorzasta,
taka mała mi, która tupnie nogą i postawi na swoim, nierzadko pokazując
pazurki. Jednak tutaj, w schronisku... wszystko jest nie tak. Stąd
nerwowość Bazylki. Nie ma własnego człowieka, ani powodów do uśmiechu,
nie ma dla kogo tupnąć łapka. I jeszcze wokół tyle kotów, które tak
bardzo wyprowadzają ją z równowagi. Bazylia smutnieje, denerwuje się.
Odwraca od ludzi, zła, zniecierpliwiona... 'nie chcesz mnie wziąć? To
idź sobie' - mówi. Fuka, jeży się. A odwiedzający kociarnię odchodzi...
Bazylia w nowym domu bez kotów ma szansę złagodnieć, otworzyć się.
Trzeba tylko podnieść z ziemi rzuconą u stóp rękawicę, podjąć wyzwanie,
dać szansę.
Bazylia - kot z charakterem, temperamentny. W głębi serca krucha laleczka, która potrzebuje opieki, rąk, które będą chciały o nią dbać, i serca, które będzie kochać...
Bazylia - kot z charakterem, temperamentny. W głębi serca krucha laleczka, która potrzebuje opieki, rąk, które będą chciały o nią dbać, i serca, które będzie kochać...

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz