Najlepszym domem dla Buby byłby dom z ogródkiem choć nie koniecznie, który zaakceptowałby jej nieufny stosunek do człowieka, dałby jej czas na zaufanie. Liczyłby się z jej ''wypadkami'' jeśli chodzi o kwestię toalety, i najfajniej by w tym domu były też jakieś pozytywne psy/pies. Jej nieufna koleżanka z tego samego sektora, z taką samą smutną historią znalazła taki wymarzony dom u Pana Bronek Andrusiak Tu trochę prywaty, serdeczne pozdrowienia dla Atki, jej ogoniastej licznej obstawy oraz cudownych opiekunów. Szkoda że nie da się sklonować pewnych ludzi i takich wymarzonych domów;) Wciąż będziemy próbować nauczyć Bubę pozytywnych skojarzeń z człowiekiem, by dotyk sprawiał jej coraz większą radość i by w końcu zobaczyła las...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz