Gdy zaginie kot, to wielkie nieszczęście zarówno dla nas jak i naszego przyjaciela. Nie czas na szukanie winnego, stało się i potem wyciągnijmy odpowiednie wnioski. Teraz należy przystąpić do akcji poszukiwawczo - ratunkowej. Co więc robić w takiej sytuacji?
Nie ma nigdy idealnej recepty. Wszystko zależy od tego gdzie mieszkamy, terenu w jakim przebywamy i co najważniejsze ludzi. To oni i cywilizacja są zazwyczaj największym zagrożeniem na jakie może napotkać Twój kot. Jest przerażony, w nowym świecie którego nie zna i pierwsze co zapewne zrobi, to znajdzie kryjówkę. Jest więc małe prawdopodobieństwo, że ktokolwiek go widział. Jak go odnaleźć?
Dzień 1.Szukamy w najbliższym otoczeniu, pod zaparkowanymi samochodami, przeszukujemy śmietniki, piwnice, klatki schodowe, dopytujemy napotkane osoby, w szczególności te które dokarmiają koty - noś i pokazuj zdjęcie swojego kotka. Pamiętaj, że nawet gdy go zauważysz (i wiem to z własnego doświadczenie) będzie to zupełnie inny kot. Nie kochany nasz mruczek który przybiegnie na pierwsze zawołanie ale skulony i przerażony kot. Podchodź bardzo powoli, z łagodnym i ciepłym głosem. Zapewne będzie próbował uciec. To szok wywołany nową sytuacją i otoczeniem. Nie możemy go obwiniać, a już tym bardziej (czego nawet nie dopuszczam) stwierdzić, że pewnie na wolności mu dobrze. To kot domowy, on nie zna niebezpieczeństw, nie musiał polować i walczyć o jedzenie. Uruchom okoliczne dzieciaki, obiecując nagrodę za jego znalezienie - one chętnie wkroczą do takiej akcji.
Pora wieczorna, gdy zniknie gwar, świat ucichnie - to najlepsza pora na szczęśliwy finał poszukiwań. Nawet gdy kot jest schowany w zakamarku, niechcący zamknięty w garażu czy też piwnicy jest duża szansa że usłyszy w ciszy nasze "
kici kici" ze za nim. Nasłuchuj, czy gdzieś nie wydobywa się przestraszony głos kotka. Jeśli tylko coś usłyszymy, podążamy powoli w tamtym kierunku. Jeśli głos wydobywa się z zamkniętego pomieszczenia a jest jeszcze rozsądna pora ustal właściciela. Jeśli to środek nocy, pozostaw kartę z wyjaśnieniem i prośbą o kontakt, a z samego rana odszukaj właściciela.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz