Kotki domowe zachowują się jak prawdziwe dzikie koty i przynoszą swoim małym kociętom najpierw martwe a później żywe łupy. Kocięta uczą się w ten sposób radzić z martwą zdobyczą i jak matka rozdziela mięso. Uczą się też polować na osłabionej już ledwo żywej ofierze.
Autor Niels Hartvig
Zabawianie się żywym gryzoniem pozwala im przezwyciężyć początkowy lęk i poprawia techniki przechwytywania myszy. Nikt nie rodzi się myśliwym, ale koty mają mocno zakorzeniony instynkt łowiecki. Zabawa połączona z nauką jest konieczna, ponieważ śmiertelny uchwyt zębami nie różni się od sposobu, w jaki sposób matka przenosi w pysku młode. Uścisk jest kontrolowany i może zabić. Młody kot uczy się jak regulować siłę własnych szczęk w zależności o sytuacji i jak używać pazurów.
Zabawę z upolowaną zdobyczą uprawiają też wytrawni myśliwi. Jeśli nadarzy się okazja kot zawsze upoluje mysz. Jeśli jest syty to się nią bawi nie wiedząc, co z nią zrobić. Jeżeli głodny kot decyduje się na walkę z dużym szczurem często jest przerażony wielkością zdobyczy i zanim zada jej śmiertelny cios próbuje ją zmęczyć. Wygląda to na okrucieństwo, ale kotki i kocury znoszą swoją zdobycz w bezpieczne miejsce dla swoich współtowarzyszy z grupy i opiekunów.
Jest to pewien kłopot dla opiekuna, który otrzyma osłabionego, ale jeszcze żywego szczura. Kot podarunki oznajmia donośnym charakterystycznym miauczeniem. Zdarzają się sytuacje, że i obcy głodny kot na tym korzysta wykradając zdobycz. Wszystkie koty potrafią polować i łatwiej przystosowują się do nowego środowiska niż psy. Problem pojawia się w momencie zabijania zdobyczy. Kot nienauczony śmiertelnego uścisku bardzo długo bawi się zdobyczą po prostu nie wie jak ją szybko zabić.
Wiedza u kotów przekazywana jest z pokolenia na pokolenie. Domowy kot wypuszczony na wolność nieświadomy jest zagrożeń jakie mogą na niego czekać. Przykładowe śmiertelne zagrożenia to samotnie błąkające się psy oraz posesje z psami obronnymi. Mróz i śnieg inne dzikie koty. Kot domowy nie zna zasad zachowania w grupie dzikich kotów i często jest odrzucany. Zostaje przymusowym samotnikiem. Takie koty jedzenia szukają zwykle na śmietnikach i garną się do ludzi do których mają zaufanie. Dobrze jeśli ktoś przygarnie takiego kota do domu i da mu schronienie. Z czasem też jednak dziczeją i boją się ludzi. Takiego kota znacznie trudniej jest wówczas oswoić, gdyż pamięta wyrządzone mu krzywdy przez ludzi.
Widząc bezpańskie koty należy się nimi zainteresować. Dokarmianie takich kotów dobrą iwartościową karmą ratuje im życie szczególnie w porze zimowej. Takie bezpańskie koty należy zgłaszać do fundacji, gdyż schroniska są przepełnione. Fundacje zajmują się też trudniejszymi przypadkami, gdy kot jest chory lub ranny. Mają też lepsze warunki i są finansowane przez dobrych ludzi. Kot też ma większą szansę na adopcję.
W fundacjach i schroniskach zdarzają się też koty rasowe porzucone przez właścicieli z różnych powodów. Zwykle są to ludzie nieodpowiedzialni, którzy nie radzą sobie z własnym życiem a zwierzątko uważają za kolejną rzecz w domu. Szkoda, że tacy ludzie nie zadają sobie trudu, aby oddać koty do fundacji. Wystarczy tylko zadzwonić a pracownik odbierze kota i nie trzeba go wyganiać z domu. Dla kota taka sytuacja jest bardzo stresująca i zupełnie nie rozumie zachowania swojego opiekuna. Ma jedynie parę dni i albo się wszystkiego nauczy i dostosuje do obecnej sytuacji albo zginie.
Piotr
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz