sobota, 28 lutego 2015

  • nie chorują na ropomacicze,
  • dużo rzadziej chorują na guza sutka,
  • nie wrzeszczą jak opętane w czasie rui i nie posikują po kątach, znacząc teren,
  • nie zachodzą w ciążę i nie rodzą, a więc nie mają komplikacji zdrowotnych z tym związanych,
  • nie przynoszą na świat kolejnych (niechcianych) kotów, dla których trudno o dobre domy,
  • nie zarażają się niebezpiecznymi i nieuleczalnymi chorobami wirusowymi podczas prokreacji.
Zaś wykastrowane kocury:
  • nie są agresywne,
  • nie znaczą terenu (którym jest często nasze własne mieszkanie),
  • nie włóczą się, ryzykując swoje zdrowie i życie,
  • nie zarażają się chorobami wirusowymi podczas walk z innymi kocurami lub podczas prokreacji,
  • nie płodzą kociąt.
Same korzyści dla egoistycznego opiekuna, nieprawdaż? A że przy okazji skorzystają na tym nasze koty - no cóż, chyba nic w tym złego, nawet dla egoisty. 

Jana Zamięcka 

Pisząc artykuł korzystałam z informacji uzyskanych od lekarza weterynarii oraz zawartych na www.vetserwis.pl

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz