ostatnio było sporo zamieszania bo azylowe człowieki jechali na festyn, jak zawsze byłem ciekawy jak im pójdzie, ale najbardziej zaciekawiło mnie to, że szykował się też Kubuś, co jak co ale człowiekiem to on nie jest 
oczywiście wszystkie zwierzaki czekały z niecierpliwością na powrót Kuby, wszyscy byli ciekawi, jak było, co robił i w ogóle
noo to przyjechał, dumny, szczęśliwy, chociaż trochę zmęczony, podobno tyle się narozdawał buziaków, tyle razy pozwalał się pogłaskać i przytulać, że po powrocie marzył tylko o spaniu,
a najbardziej byłby szczęśliwy, gdyby ktoś z tych głaskających zabrał go do domu, wiem, że na to liczy, w końcu podobno zaprezentował się super i wszyscy się nim zachwycali,
mam taką nadzieję, że wpadł komuś w serducho i jak najszybciej znajdzie dom
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz