piątek, 20 lutego 2015

witajcie, 
żyję, żyję….i mam się dobrze, chociaż miałem przez chwilę problem z łapką (gdzieś ją rozerwałem, a bo to tak jak tyle psów robi wyścigi kto pierwszy…), ale już jest wszystko ok i mogę bloga spokojnie pisać ;)
trochę mnie tu nie było, ale wierzcie mi, tyle się działo, do tego jeszcze jakieś wakacje były czy jak to tam człowieki mówią
dużo rzeczy się wydarzyło, wiele zwierząt u nas było i wiele z nich ma już domy, nawet nie będę wymieniał bo pewnie miejsca niestarczy, niestety kilka też odeszło za TM :(
Koma, Rudy – nie zapomnimy o Was nigdy ……. 
postaram się pisać częściej, może po człowiekich wakacjach zrobi się trochę spokojniej…. hm chociaż, czy kiedyś w azylu było spokojnie? ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz