witajcie,
żyję, żyję….i mam się dobrze, chociaż miałem przez chwilę problem z łapką (gdzieś ją rozerwałem, a bo to tak jak tyle psów robi wyścigi kto pierwszy…), ale już jest wszystko ok i mogę bloga spokojnie pisać 
trochę mnie tu nie było, ale wierzcie mi, tyle się działo, do tego jeszcze jakieś wakacje były czy jak to tam człowieki mówią
dużo rzeczy się wydarzyło, wiele zwierząt u nas było i wiele z nich ma już domy, nawet nie będę wymieniał bo pewnie miejsca niestarczy, niestety kilka też odeszło za TM 
Koma, Rudy – nie zapomnimy o Was nigdy …….
postaram się pisać częściej, może po człowiekich wakacjach zrobi się trochę spokojniej…. hm chociaż, czy kiedyś w azylu było spokojnie? 
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz