piątek, 19 grudnia 2014

~ADOPCJA~
Czym jest tak naprawdę adopcja psa ze schroniska? Czy kiedyś zastanawialiście się co kryje się za tym słowem? Można w nim doszukać się wiele pięknych słów, „szansa na nowe życie”, „dobry uczynek”, „przyjaciel na dobre i złe”. Wiele ludzi postrzega ją właśnie z tej strony. Ale to tylko jedna strona adopcji. Z drugiej strony (naszym zdaniem tej najważniejszej) znajdziemy takie słowa jak: odpowiedzialność, wyzwanie, problemy. Tak, tak, dokładnie. Adoptując psa adoptujesz żywe stworzenie, która ma swoją historie, swoje doświadczenia, nawyki. Oczywiście my jako wolontariusze za czas pobytu w schronisku jesteśmy w stanie w pewnym stopniu zwierzaka poznać, zaobserwować pewne cechy, przypuszczać w jaki domu będzie się czuł dobrze. Do jakiej osoby, o jakim trybie życia będzie pasować najlepiej. Niestety NIGDY nie jesteśmy w stanie przewidzieć jak będzie zachowywać się w nowym otoczeniu, w stosunku do nowych osób. Nie zawsze też wina leży tylko po stronie psa. Często to człowiek, swoim brakiem wiedzy i doświadczenia powoduje nieprzyjemne sytuacje. To nie jest jeszcze ślepy zaułek. Ważne by adoptujący dał zwierzakowi szansę i chciał rozwiązać zaistniałe problemy. Jeśli chcesz adoptować psa, dobrze się zastanów! Miej jednak na uwadze, że Twoje wyobrażenie o adopcji, może znacznie się różnić od rzeczywistości. Są psy, których adopcje są bezproblemowe. Są jednak takie, które sprawiają mniejsze lub większe problemy. Pod słowem problem też kryje się wiele znaczeń. Dla jednych to już plama na dywanie, zjedzone kapcie czy wykopana dziura w ogródku. Dla innych wydrapana dziura w drzwiach, zdemolowane mieszkanie czy wycie 10 godzin dziennie. Można by tak wymieniać. Kluczowe jednak jest to, jak TY się zachowasz w takiej sytuacji? Czy jesteś gotowy by sprostać takiemu wyzwaniu? Pamiętaj, w życiu nie ma nic za darmo. Trzy słowa: CZAS, CIERPLIWOŚĆ, PRACA. Właśnie tego potrzeba by mieć wspaniałego psa, najwierniejszego przyjaciela.
W schronisku czeka wiele potrzebujących psów – starszych, schorowanych czy z problemami behawioralnymi. Jednak litość nigdy nie powinna stać na czele decyzji o adopcji zwierzęcia!
Mamy niestety tego przykłady. Dwie adopcje, które dały ogromna radość by za chwile przynieść wielkie rozczarowanie.
RUFUS, staruszek który jest najdłużej w schronisku, po 8 latach trafił do nowego domu. Nie nacieszył się nowym domem zbyt długo bo po 3 dniach wrócił. Rufus czuł się zagubiony w nowym miejscu, a gdy zaczął warczeć przy próbie ściągnięcia z łóżka dostał bilet powrotny do schroniska.
ZENEK, niewidomy psiak, bardzo sympatyczny i wesoły, ale z charakterem. Wczoraj pojechał do nowego domu. Czuł się nieswojo, szczekał, wył i drapał w drzwi. Też nie dano mu szansy. Dziś wrócił z adopcji, po jednym dniu.
KAŻDY PIES potrzebuję czasu na aklimatyzacje w nowym miejscu. Są psy które przyzwyczaja się do nowego domu i opiekunów momentalnie. Inne potrzebują więcej czasu. Umownie przyjmuje się że dwa tygodnie to czas po którym do psa dociera „To jest mój własny dom”. Bohaterowie tej historii nie znali życia poza schroniskiem. Spędzili w nim ostatnie kilka lat. Dla nich schronisko jest domem, miejsce które dobrze znają i w którym (paradoksalnie dla niektórych) czują się dobrze.
Jeśli chcesz adoptować psa DOBRZE SIĘ ZASTANÓW, czy jesteś gotów. Nie tylko na masę radości i miłości, który nowy członek rodziny wniesie w Twoje życie, ale przede wszystkim na ewentualne problemy. Schronisko to nie market, pies to nie artykuł, który można oddać jak nie spełni oczekiwań. Pamiętaj, każdy powrót z adopcji jest traumą dla zwierzęcia. Czy w swoim życiu nie zaznały już dostatecznie dużo rozczarowań spowodowanych przez człowieka?

Zdjęcie: ~ADOPCJA~
Czym jest tak naprawdę adopcja psa ze schroniska? Czy kiedyś zastanawialiście się co kryje się za tym słowem? Można w nim doszukać się wiele pięknych słów, „szansa na nowe życie”, „dobry uczynek”, „przyjaciel na dobre i złe”. Wiele ludzi postrzega ją właśnie z tej strony. Ale to tylko jedna strona adopcji. Z drugiej strony (naszym zdaniem tej najważniejszej) znajdziemy takie słowa jak: odpowiedzialność, wyzwanie, problemy. Tak, tak, dokładnie. Adoptując psa adoptujesz żywe stworzenie, która ma swoją historie, swoje doświadczenia, nawyki. Oczywiście my jako wolontariusze za czas pobytu w schronisku jesteśmy w stanie w pewnym stopniu zwierzaka poznać, zaobserwować pewne cechy, przypuszczać w jaki domu będzie się czuł dobrze. Do jakiej osoby, o jakim trybie życia będzie pasować najlepiej. Niestety NIGDY nie jesteśmy w stanie przewidzieć jak będzie zachowywać się w nowym otoczeniu, w stosunku do nowych osób. Nie zawsze też wina leży tylko po stronie psa. Często to człowiek, swoim brakiem wiedzy i doświadczenia powoduje nieprzyjemne sytuacje. To nie jest jeszcze ślepy zaułek. Ważne by adoptujący dał zwierzakowi szansę i chciał rozwiązać zaistniałe problemy. Jeśli chcesz adoptować psa, dobrze się zastanów! Miej jednak na uwadze, że Twoje wyobrażenie o adopcji, może znacznie się różnić od rzeczywistości. Są psy, których adopcje są bezproblemowe. Są jednak takie, które sprawiają mniejsze lub większe problemy. Pod słowem problem też kryje się wiele znaczeń. Dla jednych to już plama na dywanie, zjedzone kapcie czy wykopana dziura w ogródku. Dla innych wydrapana dziura w drzwiach, zdemolowane mieszkanie czy wycie 10 godzin dziennie. Można by tak wymieniać. Kluczowe jednak jest to, jak TY się zachowasz w takiej sytuacji? Czy jesteś gotowy by sprostać takiemu wyzwaniu? Pamiętaj, w życiu nie ma nic za darmo. Trzy słowa: CZAS, CIERPLIWOŚĆ, PRACA. Właśnie tego potrzeba by mieć wspaniałego psa, najwierniejszego przyjaciela. 
W schronisku czeka wiele potrzebujących psów – starszych, schorowanych czy z problemami behawioralnymi. Jednak litość nigdy nie powinna stać na czele decyzji o adopcji zwierzęcia!
Mamy niestety tego przykłady. Dwie adopcje, które dały ogromna radość by za chwile przynieść wielkie rozczarowanie.
RUFUS, staruszek który jest najdłużej w schronisku, po 8 latach trafił do nowego domu. Nie nacieszył się nowym domem zbyt długo bo po 3 dniach wrócił. Rufus czuł się zagubiony w nowym miejscu, a gdy zaczął warczeć przy próbie ściągnięcia z łóżka dostał bilet powrotny do schroniska.
ZENEK, niewidomy psiak, bardzo sympatyczny i wesoły, ale z charakterem. Wczoraj pojechał do nowego domu. Czuł się nieswojo, szczekał, wył i drapał w drzwi. Też nie dano mu szansy. Dziś wrócił z adopcji, po jednym dniu.
KAŻDY PIES potrzebuję czasu na aklimatyzacje w nowym miejscu. Są psy które przyzwyczaja się do nowego domu i opiekunów momentalnie. Inne potrzebują więcej czasu. Umownie przyjmuje się że dwa tygodnie to czas po którym do psa dociera „To jest mój własny dom”. Bohaterowie tej historii nie znali życia poza schroniskiem. Spędzili w nim ostatnie kilka lat. Dla nich schronisko jest domem, miejsce które dobrze znają i w którym (paradoksalnie dla niektórych) czują się dobrze.
Jeśli chcesz adoptować psa DOBRZE SIĘ ZASTANÓW, czy jesteś gotów. Nie tylko na masę radości i miłości, który nowy członek rodziny wniesie w Twoje życie, ale przede wszystkim na ewentualne problemy.  Schronisko to nie market, pies to nie artykuł, który można oddać jak nie spełni oczekiwań. Pamiętaj, każdy powrót z adopcji jest traumą dla zwierzęcia. Czy w swoim życiu nie zaznały już dostatecznie dużo rozczarowań spowodowanych przez człowieka?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz