Drogi Mikołaju!
Mam na imię Lucky, mieszkam u Cioci Beatki i wujka Sławka, jest nam razem super. Czuję się teraz bardzo bezpieczny, a po tym, co przeżyłem, nie było łatwo się tak poczuć. Długo jeździłem po lekarzach, ale już mam dość i gdy wsiadam do auta, to tak błagalnie patrzę, żeby tylko pojechać w inne miejsce. Wiec drogi Mikołaju na święta proszę, żebym nie musiał już jeździć na badania, choć jakieś smakołyki, zabaweczki albo mięciutkie legowisko też by było super… a tak naprawdę, to chciałbym Ci podziękować, że uratowałeś mnie z tego koszmaru, bo wiem, że to też Twoja zasługa.
Dziękuję
Buziaczki
Zawsze Twój Lucky.
Mam na imię Lucky, mieszkam u Cioci Beatki i wujka Sławka, jest nam razem super. Czuję się teraz bardzo bezpieczny, a po tym, co przeżyłem, nie było łatwo się tak poczuć. Długo jeździłem po lekarzach, ale już mam dość i gdy wsiadam do auta, to tak błagalnie patrzę, żeby tylko pojechać w inne miejsce. Wiec drogi Mikołaju na święta proszę, żebym nie musiał już jeździć na badania, choć jakieś smakołyki, zabaweczki albo mięciutkie legowisko też by było super… a tak naprawdę, to chciałbym Ci podziękować, że uratowałeś mnie z tego koszmaru, bo wiem, że to też Twoja zasługa.
Dziękuję
Buziaczki
Zawsze Twój Lucky.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz