piątek, 26 grudnia 2014

Zdjęcia z czwartku - Franiu odpoczywa po odjajczaniu 
Wszystko przebiegło bez problemów. Przy okazji kastracji zrobiliśmy też podstawowe badania krwi. Generalnie nie jest źle, jedynie jakiś parametr wątrobowy był poniżej normy. Pan doktor powiedział, że może to wynikać z chorób przebytych jak był malutki, pewnie wtedy też miał spore niedobory. Może też być spowodowane tym, że jest w okresie wzrostu kości. Zbadamy to za parę miesięcy ponownie i zobaczymy czy wszystko gra. W każdym razie nie było to przeciwieństwo do dokonania kastracji.
Mam też ogromną nadzieję, że kastracja zakończy problem sikania gdzie Franiowi się zachce. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz