wtorek, 2 grudnia 2014

 grzmotow i błyskawic w strugach deszczu. Włodek,Krecia, Beri, Nevada w asyście Dianki zostały luzem w swoim pokoju i kazdy kocyk i maskotka pozostały na swoim miejscu. Oglolna czystość i porządek.  grzeczne futra. A mała Mysia, jak wiele lękowych psów lepiej radzi sobie w domu niż na dworze. Dziś pierwszy raz weszła na łóżko i obserwowała zabawy pary naszych wczasowiczów. Dołączymy jej na dniach staruszka do towarzystwa.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz