piątek, 20 lutego 2015

Agresja nie pasuje do kota to bardzo miłe zwierzątko które uwielbia przytulanki, pieszczoty, głaskanie i delikatne drapanie. Jeśli mowa o agresji, to kot jest zazwyczaj pomijany i na pierwszy plan wysuwa się psa szczególnie pewnych ras które niegdyś używane były do psich walk na arenie.
320px-WHAT_ON_EARTH_IS_THIS_WORLD_COMING_TO_!_(3686755386)
Autor Gage Skidmore from Peoria, AZ, United States of America
Strach w nas budzi jedynie lew, tygrys, puma, lampart, ale to ze względu na duże wymiary. Co nam może zrobić taki mały kot? Odnotowane są jednak przypadki, kiedy ten nasz mały domowy kot zdesperowany strachem potrafi dotkliwie nas podrapać i głęboko poranić swoimi mocnymi i ostrymi pazurami. Pamiętajmy zawsze o tym, że to tylko zwierzę. Człowiek, któremu doskwiera ból, czy jakaś choroba lub stan wyraźnego braku humoru lub zdenerwowanie, może tak samo agresywnie się zachować.
Do zwierząt musimy mieć ograniczone zaufanie i powinniśmy nauczyć się odczytywania, jaki jest ich stan psychiczny w danej sytuacji. Drażnienie się z psem lub kotem zawsze kończy się tak samo agresją. Nie oznacza to, że kot czy pies nas nie lubi. Po prostu zwierzę oznajmia, że to, co robimy mu się nie podoba. Zwykle atak poprzedzony jest syczeniem i fukaniem potem następuje atak wstępny mający na celu zmianę naszego postępowania. Często ofiarami podrapania padają małe dzieci, które nie są miłe dla kota i sprawiają mu ból. Kot, który zostaje osaczony w kącie nie ma gdzie uciec, więc zaczyna się bronić czasami desperacko i brutalnie.
Wina za podrapanie dziecka oczywiście spada na kota, który czując się zagrożony walczył o swoje życie. Kot jest samotnikiem to zwierzę terytorialne broniące swoich terenów łowieckich. Jeżeli kot sprawnie posługuje się techniką straszenia intruzów swoją agresywną postawą tym rzadziej dochodzi do walki. Kot do dyspozycji ma swoje ciało, więc zaczyna się prężyć i pokazywać, jaki jest duży stajać bokiem i wyginając kręgosłup w typowy łuk. Do tego dochodzi syczenie, fukanie, cała gama złowieszczych pomruków i okrzyków wojennych. Kot napręża się niczym struna pokazuje kły i pazury.
Najwięcej bijatyk jest zawsze w okresie rui. Nie tylko samce walczą o względy partnerki. Kotki też potrafią stanąć do walki w obronie ukochanego jak i terytorium. Często też dochodzi do sporów między kotkami. Już małe kotki uczą się od mamy kocich zachowań a od rodzeństwa relacji w kociej społeczności. Kociak za wcześnie zabrany od mamy i rodzeństwa będzie w stosunku do innych kotów agresywny. Każdy kot traktuje nowo przybyłego kota jak intruza. Jeśli pożywienia naturalneo lub karmy dla kota jest dostatecznie dużo po pewnym czasie zostaje zaakceptowany przez grupę kotów i przygarnięty do społeczności. Zachodzi wówczas mieszanie zapachów i wzajemne ocieranie się kotów. Powstaje nowy zapach grupy powiększony o jeszcze jednego osobnika.
W kociej grupie jest też hierarchia ważności. Przy spotkaniach towarzyskich każdy kot zajmuje swoje stałe ulubione miejsce dzięki temu nie dochodzi do sprzeczek. Życie kociej grupy jest bardzo interesujące szczególnie w dużym mieście, gdyż koty wykazują zachowanie społeczne i dzielą się zdobyczą z innymi kotami ze swojej grupy. Koty mają różne charaktery. Wśród kotów syjamskich i bengalskich często zdarzają się osobniki wybuchowe. Kot źle wychowany wykazuje cechy przywódcze tak samo prawie jak pies. Niektóre osobniki potrafią terroryzować domowników swoim zachowaniem.
Kota od małego uczymy zabawy zabawkami i nie pozwalamy mu na gryzienie i drapanie naszej dłoni. Kot nie może też wspinać się po nas jak po drabinie. Niechęć do głaskania może wynikać ze złych doświadczeń lub choroby zwanej zespołem falującej skóry kotów. Jest to nadwrażliwość na dotyk. Kot nie potrafi mówić ludzkim głosem, ale jeśli zrozumiemy jego kocią mowę ciała będzie nam znacznie prościej się z nim porozumieć. Kot mówi do nas całym ciałem i wydobywa różne dźwięki. Hodowcy kotów oraz ludzie, dla których koty są pasją potrafią kocią mowę doskonale rozumieć. Więcej na portalu zoologicznym e-petshop.
Piotr

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz