Wszystko zależy od tego czego oczekujemy od kota. Opinie, że kocur jest milszy nie są sprawdzone. Zresztą argumentem za wybranie kotki jest instynkt macierzyński. Jedno jest pewne, że kotka jest zwykle mniejsza od kocura w danej rasie. Kotki mogą stać się matkami. Nie zawsze nam jednak na tym zależy, aby mieć więcej kotów w domu. Ruja u kotki występuje 2 lub 3 razy do roku a jeśli kotka nie zostanie pokryta , to nawet co 10 dni.
W czasie rui kotka jest niespokojna głośno miauczy i tarza się po podłodze i nie daje nam spokoju. Jest to okres bardzo nieprzyjemny dla właściciela, gdyż widać że natura domaga się podstawowego zadania które mają wszystkie istoty żyjące polegające na przedłużeniu istnienia gatunku. Miauczenie i namolne zachowanie kotki zmęczy każdego opiekuna. Lekarze zalecają sterylizację lub leki hormonalne podawane doustnie które hamują wystąpienie rui. Innym argumentem może być wystąpienie groźnych chorób.
Osoba która nie jest hodowcą kotów i nie ma odpowiedniej wiedzy i uprawnień nie powinna świadomie rozmnażać kotów. Nie powinna też umożliwiać kontaktów kotki z kocurami w okresie rui. Zwiększająca się populacja dzikich bezpańskich kotów staje się dużym problemem dla organizacji i fundacji pomagającym zwierzętom, które mają jedynie określoną liczbę miejsc. Takie koty są niechętnie adoptowane, ponieważ wychowane w bardzo złych warunkach posiadają liczne choroby i prawdopodobieństwo, że znajdą opiekuna jest niewielkie.
Jeśli wybieramy kocura to po jego osiągnięciu dojrzałości płciowej po około 7-8 miesiącach zaczyna znaczyć terytorium pryskając moczem po naszych ścianach i meblach w domu. Mocz ma bardzo silny i przykry zapach. Jeśli mamy ogród to na szczęście kocur może się zgodzić na pryskanie terenu z pominięciem pokoju. Koty reproduktory są trzymane w oddzielnych pomieszczeniach. Trzymanie takiego kota w bloku w mieszkaniu jest niemożliwe gdyż zapach dotrze wszędzie. Koty w okresie godowym w marcowaniu na wiosnę wykorzystają każdą możliwość ucieczki aby wybrać się na poszukiwanie partnerki. Kojarzenie w pary zwykle następuje zwykle na wiosnę i na jesieni.
Z tego powodu w naszych domach są trzymane koty wykastrowane. Kastraty są bardzo przywiązane do właścicieli. Nie ma wtedy problemu z obsikiwaniem mieszkania i nieprzyjemnym zapachem. Czy wyrządzamy w ten sposób krzywdę kotu i naturze trudno jest osądzić. Są zarówno argumenty za jak i przeciw. Jedno jest pewne, rozmnażanie kotów w sposób niekontrolowany rodzi wiele cierpień. Małe kotki jak i ich matki zwykle zabijane są przez choroby. Wysypiska śmieci i piwnice nie są miejscami dla egzystencji kota. Kot udomowiony wyrzucony z domu zwykle trzyma się blisko człowieka, gdyż ma do niego zaufanie. Ta miłość zostaje podeptana przez życie w brudzie i zarazkach. Koty są traktowane jak szkodniki, szczury i myszy, których kot jest jedynym naturalnym wrogiem. To w głównej mierze dlatego zalecana jest sterylizacja i kastracja kotów w mieście, aby nie dopuścić do ich rozmnażania. Tylko w ten sposób można zahamować wyrządzaną im krzywdę.
Niepokrywanie kotek nawet przez kilka lat nie wpływa ujemnie na ich zdrowie jeśli mają właściwą opiekę. Prędzej czy później i tak lekarz zaleci ten zabieg dla jej zdrowia. Z tego wszystkiego wynika, że nie ma zbytniej różnicy między kocurem i kotką, które żyjąc z nami już opuszczając hodowlę są poddawane zabiegowi pozbawiającymi macierzyństwa dla ich dobra. Hodowcy którzy nastawiają się na hodowlę kotów kładą nacisk na to, aby małe kotki były rasowe i zdrowe.
Taki kot przedstawia większą wartość i może liczyć na lepsze warunki życia co nie jest regułą. Również koty rasowe z rodowodem można spotkać w schroniskach i fundacjach. Opieka zależy od serca a nie zasobności portfela. Kot nas kocha i jeśli my potrafimy odwzajemnić jego miłość to nigdy nas nie opuści. Jeśli kot jest dla nas zabawką to lepiej go nie kupujmy. To żywe czujące i myślące stworzenie o nieprzeciętnej inteligencji. Więcej na portalu zoologicznym.
Piotr
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz